09.04.09

Milla Jovovich

Haiku

Niestety, ostatnie dni pełne pracy od 8 rano do 20 zaburzyły mój rytm śnienia. Ostatnie noce były wręcz jałowe i nie śniło się kompletnie nic. Dopiero wczoraj coś się wykrzesało w zmęczonym umyśle, co ciekawe już kiedyś taki sen miałem, więc w sumie ktoś się nie postarał :P , ale ma to jak powtórki.

Tym razem jestem w skórze samej Milli Jovovich. Kojarzycie pewnie ową aktorkę z Resident Evil, Piąty Element i jeszcze tam z parę filmów, w których zagrała.
Sen był nie lada poważnej akcji. Pościgi, akrobacje, dynamika, czas, walki. Nie wiem w zasadzie o co się rozchodziło, ale zniszczyć mi życie postanowiła jakaś wredna baba, z oddziałem swych żołnierzy ubranych w futurystyczne pancerze. Rany, nie było ani chwili wytchnienia. Niewyobrażalne fikoły w powietrzu, biegi po ścianach, skoki z dachu na dach, śmigające kule nad głową, i kolejny twardogłowy do zlania na każdym kroku. W końcu wpadłem przez okno do jakiegoś biura. Duża sala (sennik sala), ze sporą ilością komputerów, spinaczy, segregatorów i innych tego typu śmieci. Przez główne drzwi (sennik drzwi) już dobijać się zaczęli moi wrogowie, więc czym prędzej rzuciłem się do ucieczki, znajdując schronienie w.. toalecie. Przez moment przemknęła mi myśl czy może by nie skorzystać, ale niestety znów nie było czasu :D . Z jednej z kabin na środek toalety wyskoczyła jakaś czarnoskóra wredność. Bez zbędnych grzeczności, raz dwa doszło do błyskawicznej wymiany ciosów. Napastniczka choć niezła nie miała szans i w końcu doszło do tego że zaczęła coś mi tam ckliwie tłumaczyć, czego ja już nie pamiętam, ale okazałem litość i zostawiłem ją. Została tam gdzie leżała, zemdlała. Zresztą i tak nie było czasu się tym zająć bo przez drzwi wejściowe do łazienki wpadł już jakiś żołnierzyk, wycelował nawet we mnie, ale gnida nie zdążył wystrzelić, nie ma to jak efektywny kop z półobrotu ^^. Nie czekając już dłużej na kolejnych gości, skoczyłem za okno by w ukryciu zawisnąć na parapecie. W czasie skoku kontem oka jeszcze przyuważyłem jak cały oddział wpada do pomieszczenia. Niestety przyuważyli mnie, więc szybko musiałem skakać po elewacji budynku czepiając się różnych rynien, parapetów itp. by znów jak najszybciej zniknąć im z oczu.. Koniec :P .


0 votes, average: 0,00 out of 50 votes, average: 0,00 out of 50 votes, average: 0,00 out of 50 votes, average: 0,00 out of 50 votes, average: 0,00 out of 5 (0 głosów, średnio: 0,00 na 5)
You need to be a registered member to rate this post.
Loading ... Loading ...

Komentarze:

  1. anime-maniac (26 kwietnia, 2009 o 17:53 pm )

    hehe za dużo filmów akcji :P

Napisz komentarz:

Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.


RSS