07.05.10
Lęk
Witajcie.
Od dwóch dni mam.. dziwne sny. Już kiedyś miewałem takie, w których to rzucały mnie dziewczyny, czy też mówiły o rozwiązaniach pewnych trudnych momentów – wszystko z wyprzedzeniem kilku(tygo)dniowym. Przez ponad rok była cisza, aż tu znów..
Wczoraj, gdy uciąłem sobie cztero-godziną drzemkę (nie pamiętam kiedy spałbym w ciągu dnia – jakoś mnie zmęczenie dopadło), przez cały ten czas śniło mi się, że przez bite cztery godziny (
) próbowałem się dodzwonić do mojej dziewczyny jadącej z północy na południe kraju pociągiem i przez cały czas nie odbierała. Niby nic, a jednak obudził mnie pewnego rodzaju lęk.
Faktem jest, że w przyszłym tygodniu jedzie w taką podróż. Faktem jest również, że jedzie z grupą znajomych, a między nami ostatnio tak sobie się układa.. Zbyt wiele tajemnic, zbyt wiele niedomówień, zbyt wiele słów w zbyt wielkich rozmiarach..
Drugim sen, a raczej ciąg sennych wydarzeń, miał miejsce dzisiejszej nocy.
Śniło mi się pomieszczenie z pustym łóżkiem na środku, na którym, w okolicach kolan leżały trzy kartki. Chwilę przed wejściem do niego, widziałem pełzającą prawą rękę, lekko ociekającą krwią. Nie pamiętam dokładnie treści kartek, ale pamietam, że moim charakterem pisma napisane było coś o tym, że jeśli pod kołdrą znajduje się ksero tych kartek, to zginiemy. Pierwsza była adresowana do mnie, druga do mojej dziewczyny, a trzecia do kogoś, kogo nie znam. Chwilę później przyszła moja dziewczyna z jakimś chłopakiem, którzy powiedzieli, że właśnie skończyli się uczyć. Przyszli z innego pomieszczenia w tym domu. Dość dużym domu. chłopak (sennik Chłopak) podniósł kołdrę i zobaczyliśmy trzy kartki, wyglądające identycznie jak tamte z góry. Treści nie przeczytałem, ale stwierdziłem, że ‘mam to gdzieś’
Chłopak usiadł do komputera i zaczął coś w nim grzebać. Wiem, że miał pojęcie o nim, bo sypał terminami. Przez chwilę widziałem jego twarz (sennik twarz). Zwykle widzę twarze lekko rozmyte, natomiast tym czasem jego była niewiarygodnie ostra. Pamiętam ciemne włosy (sennik włosy), grecką z lekka urodę, przenikliwy, groźny wzrok i szyderczy, biały uśmiech.
Chwilę po tym zmienił się krajobraz. Zobaczyłem kogoś przywiązanego do łóżka, które stało ciągle w domu, ale jego skraj (łóżka od strony nóg) graniczył z koronami drzew. Chwilę po tym coś ucięło temu komuś głowę. Moja dziewczyna i ja wyszliśmy z pomieszczenia. Cały czas byliśmy chyba bardziej spokojni, niż przerażeni.
Po wyjściu znalazłem się w jakimś zamku, z moim przyjacielem. Wiem, że obawiałem się jakiegoś konduktu, czy też procesji, który miał przez korytaże tego zamku przechodzić. Usłyszeliśmy kroki i schwaliśmy się w jednej z wnęk korytarza. Było głośno. Mnóstwo osób idąc, adorowało króla lub biskupa, który jechał na brązowym wchodzącym lekko w khaki lub kasztanowym koniu. Koń zatrzymał się obok wnęki i nagle zacząłem być przez jakąś siłę podrzucany. Uderzałem o sufit wnęki. Nie pamiętam, czy mój przyjaciel mnie ratował, czy stał i też się chował. Pamiętam, że gwar ludzki ani na chwilę nie umilkł. Nikt jednak nie starał się zwrócić na mnie uwagi. Ani osoba na koniu, ani ktokolwiek z obecnych. Widziałem jedynie głowę i oko konia.
Jakimś cudem stamtąd uciekłem, nie wiem jak. Pojawiłem się natomiast z moją dziewczyną nocą pod jednym ze znajomych bloków, gdzie mieszkała moja koleżanka z dzieci (sennik dzieci)ństwa. Wskazała mi (dziewczyna) na okno i powiedziała, że ta ręka znów tam jest. Chyba baliśmy się tam pójść, chociaż wiem, że chciałem rozwiązać ten problem wchodząc do tego mieskzania.
Przebudziłem się wielokrotnie w trakcie tego snu, jednak za każdym razem do niego wracałem. Czułem lęk i niepewność.
Gdy wstałem z łóżka, już tak w realu
, bolała mnie głowa i kiepsko się czułem. Miałem wrażenie, jakby ta postać, którą tak dobrze widziałem, ciągle siedziała w mojej głowie, ale była to tylko poboczna myśl, choć nierozłączna. Głównie czułem przerażenie..
Napisałem do mojego przyjaciela sms o treści: „co Ci się śniło?”
Dowiedziałem się, że jego sen, to spacer ze mną i naszą koleżanką ulicami naszego miasta..
Narzędzia ‹ Sny, opowiadania, marzenia senne… — WordPress.





Napisz komentarz:
Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.