19.12.08
Latający dywan?
Wiem, że mnie obgadywano w pracy, obgaduje się albo słabych, albo silnych i tych, których się zapewne nie lubi…..nie ma innych opcji….
…i w tym czasie przyśnił mi się pokój, taki ponury, duży i przestrzenny ale ponury, o sztucznym oświetleniu, z meblami starymi, z ciemnego brązu z prawdziwego litego drewna. Jakoś dziwnie zapamiętałam zapaloną lampę stojącą, choć to nie miało jakiegoś większego znaczenia, znaczenie miał trochę przybrudzony dywan – taki prawdziwy, duży z wzorami. Weszłam na ten dywan a on zaczął nagle się unosić i delikatnie przemieszczać!! ja nie czułam tego, stałam na nim stabilnie, gdy zeszłam zaczął się marszczyć i ponownie rozprostowywać, a spod niego zaczęły wychodzić małe gady – żółwi było najwięcej, ślimaki, żmijki, skorpiony – wszystkie w prawie czarnym kolorze i małe!! Bardzo, bardzo dużo tych gadziorów wychodziło!!
Znów byłam tylko biernym widzem tego, choć przeżywałam patrząc na to wszystko.



(1 głosów, średnio: 4,00 na 5)

Napisz komentarz:
Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.