23.05.09
Koszmar
23.maj2009
Sen jaki dzisiejszej nocy spowił moje senne myśli mogę śmiało nazwać koszmarem.
Otóż, całości nie pamiętam jednak ta najważniejsza część, która przywróciła mnie ze snu do świata żywych miała dość mroczne widowisko.
We śnie ujrzałam pomieszczenie, w którym stały ciemne trumny ustawione w tradycyjnie nazywając tę formację „podkowa”, w części wolnej owej podkowy stały dwie ciemne urny na ich czele widniały czytelne dla mnie jako śniącej imiona i nazwiska osób spopielonych. Po lewej stronie stała urna mojego nieżyjącego już od wielu lat wujka, który był bratem mojego ojca, natomiast w urnie stojącej obok poprzedniej tylko po prawej stronie stała identyczna urna, która należała do mojej córki, która dzięki Bogu żyje.
Może ktoś z osób czytających te smutki będzie w stanie przełożyć na język świata żywych ten sen






moim zdaniem jeżeli śni się że ktoś z bliskich nie żyje będzie na odwrót ta osoba bedzie żyła bardzo długo… tak zawsze mówiła mi mama i to jest tylko moje zdanie nie wiem jak to odbierają inni
Serdecznie dziękuję za komentarz, ja właśnie też słyszałam podobną opinię
ostatnio mojemu chłopakowi śniło się że zmarł mu wujek.. czyli bliska mu osoba wg słownika niepotrzebnie obawiał się swoich wrogów…. i niedługo to się sprawdziło sytuacja której się obawiał wyszła na dobra drogę, Więc wydaje mi się że nie potrzebnie się martwisz bo wszystko będzie dobrze