19.12.08
Kolorowe pełzaki
To sen dawny, ale pamiętam jakbym go śniła 3 dni temu…po śmierci mojego wujka – lubiłam Go, rozumiałam Go, ale nie przepadałam za Nim, przyśnił mi się, że zabrał mnie mnie nad rzekę. Rzeka była wąska ale wartko płynąca, woda była chłodna ale krystalicznie czysta, było ciepło, przyjaźnie, tylko tak lekko stromo przy brzegu – musiałam uwarzać aby nie zmoczyć sobie butów. Wujek nie mówił do mnie tylko mentalnie Go czułam a On spojrzał na mnie i zrozumiałam /tak jakby On mi to przekazał/, że wszystko będzie dobrze, że świat jest ciekawy – popatrz!! Tak na dobre to chciał mi tylko pokazać kolorowe żmijki, przystrojone regularnymi wzorami. Miały obręcze i zygzaki na całym ciele, ale wszystkie regularne , wyraziste i czyste – piękne!! Pamiętam kolory – zielono-żółty, czerwono-czarny!! Tylko patrzałam – obudziłam się z jakimś niedosytem.






Napisz komentarz:
Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.