27.12.08
Jemioła
Sen świeżutki i świąteczny…..
śniłam schody – drewniane i takie czyste jakby dopiero co wyszorowane, długie, sięgające dość wysoko. Realnie takie schody przemierza się nawet ze zmęczeniem, ja pokonałam je w trzech skokach!! …i byłam na górze a tam…
pokój – duży przestrzenny, jasny, ciepły, przyjazny. Byłam tam, ja i mój syn i…moi sąsiedzi /sporadycznie się widzimy na klatce schodowej/ – cała ich rodzina – jakieś meble i wiszące jemioły z czerwonymi kokardami – 2-3 w pokoju. Pomyślałam sobie – przyjdzie czas na całowanie.
schodziłam też i po tych schodach – równie szybko i byłam na ulicy – ruchliwej i deszczowej ale kolorowej i takiej jakiejś bajkowej, pomimo, że było mokro od deszczu to nie miałam mokrych butów…
ech – piękny sen, choć krótki






Napisz komentarz:
Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.