30.12.09
Jawa czy sen?
Lubię oglądać horrory i myślałam że ten sen
jest wywołany właśnie tym moim małym
upodobaniem moim ale.. nie mam bladego pojęcie..
W mojej głowie odtworzył się jakby film tzn..
” będąc u siebie w pokoju zobaczyłam na ścianie szarą postać o karykaturalnych kształtach, ale nie przestraszyłam się jej… ze ściany zaczęła spływać krew stałam jak osłupiała..postać ta otworzyła oczy.. i nagle zniknęła. Poczułam ulgę i chciałam jak najszybciej z tamtą uciec ale w moim pokoju nagle nie było drzwi (sennik drzwi) ani okien. Ktoś popukał mnie po plecach az mi ciarki przeszły i zrobiło mi się cholernie zimno..bez zastanowienia odwróciłam się..i zobaczyłam mała dziewczynkę która płacze krwią chciałam jej dotknąć ale ona mi zabroniła, jednak nagle złapała mnie za rękę i zaczęłyśmy wirować wirować.. trafiłam do jakiś ogrodów i ona zniknęła ale ja zamieniłam się w jej postać sprzed jej śmierci.. zaczęłam przeżywać wszystko to co jej się przydarzyło,a moim zadaniem było zapamiętać kto ją zabiła i i zostawić dowody zbrodni wskazujące na morderce sadystę i znęcającego się nad dzieckiem… Ona przy mnie była kierowała mnie bym niczego nie przeoczyła, byłam jakby w transie ale też czasem odzyskiwałam swoja świadomość..przerażające było wszystko co mnie otacza.. a czasem wszystko pokazywało mi się jeszcze raz od początku i jeszcze ten ból.. ale jednak wszystko dobrze się skończyło pomogłam tej duszyce odejść w spokoju..byłam jej powiernikiem pomiędzy światem żywych a zmarłych.. dziwny ten sen ponieważ jak jeden z bardzo niewielu było od początku do końca a jak się ubudziałam to nie wiedziałam gdzie jestem i czy to aby na pewno już jest moja rzeczywistość… jawaaaaaaaaaa






wydaje mi się że to sen