18.12.08

Gdy deszcz padał prosto…

MissR

Szłam do domu, gdy zaczął padać deszcz. Wszędzie było mgliście, ledwie widoczne sylwetki ludzi przemykały obok mnie, nie zwracając ani na mnie, ani na nic innego uwagi. Postaci niczym czarne cienie płynęły w powietrzu.

Jednak nie to mnie zaniepokoiło… Byłam tego pewna. Przyspieszyłam kroku, chcąc jak najprędzej znaleźć się w ciepłym i suchym domu. Obok mnie migały zarysy psów i innych zwierząt… Czerwone ślepia wyłaniające się i nagle znikające otaczały mnie, jednak to nie ich się bałam.

Szłam dalej.

Kilka metrów od drzwi (sennik drzwi) mego domu odwróciłam się. Świat przestał być mglisty i niewyraźny. Smugi deszczu, lecące bez jakiegokolwiek załamania się, jeszcze bardziej uwyraźniały rzeczywistość. Przestraszyłam się. Deszcz padał przeraźliwie prosto. Była to jakby zapowiedź czegoś straszliwego. Gdy wiatr wieje, a deszcz go rozmywa…

Weszłam do domu.

***

No i w tym momencie się obudziłam. Tego samego dnia mojego psa dotkliwie pogryzły psy :-/


1 vote, average: 4,00 out of 51 vote, average: 4,00 out of 51 vote, average: 4,00 out of 51 vote, average: 4,00 out of 51 vote, average: 4,00 out of 5 (1 głosów, średnio: 4,00 na 5)
You need to be a registered member to rate this post.
Loading ... Loading ...

Napisz komentarz:

Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.


RSS