20.12.08
Fenomenalna łąka…
Była to chyba wiosna…tak to musiała być wiosna..leżałam na łące pokrytej pięknymi czerwonymi makami. W pewnej chwili po dłuższym już wylegiwaniu podniosłam się i podążałam dalej zachwycając się aromatem świeżego powietrza:) Gdy byłam już przy drodze zorientowałam się, że coś świeci się przy samym krawężniku polnej dróg..podniosłam to, a kiedy miała już to przed samymi oczami „małe coś” wypadło mi z rak i zaczęło skakać po całej łące…gdy się obudziłam stwierdziłam „dziwny sen”. W południe pojechałam do mojej przyjaciółki a ona zabrała mnie za miasto i tak się składa ze przejeżdżałyśmy obok łąki pełnej maków…w pewnej chwili zobaczyłam e coś się świeci…( zupełnie jak w moim śnie) patrze a to złoty pierścionek:)






Coś niesamowitego.. typowy sen przepowiadający przyszłość, i to tak dokładnie..