22.03.09
Dziwny wyjazd
Sen zaczął się nagle i spontanicznie, nie było nawet krótkiego wstępu. Wiem tylko, że jakiś kolega mojego kolegi miał z nami umówić się na przejażdżkę. Był to młody mężczyzna w granicach 20 – 25 lat. Był dość przystojny. Przejdźmy do rzeczy. Ja wraz z moją koleżanką Kaśką i drugą koleżanką Julią właśnie mieliśmy jechać z nim. Kaśkę zarówno jak i Julkę znam od bardzo dawna, powiem więcej, że nawet przyjaźnimy się. Ani ja, ani Julka, ani Kasia nie znała tego kolesia. Mimo to wsialiśmy do tego samochodu. chłopak (sennik Chłopak) ten od razu się spodobał Kasi, więc usiadła na przednim siedzeniu. Ja wraz z Julką usiedliśmy z tyłu. Nie wiedzieliśmy o nim nic, nawet w śnie nie pojawiło się jego imię, najwidoczniej miał rolę tajemniczej osoby. W ogóle to bardzo dziwne, że wsialiśmy do obcego mężczyzny, w końcu mamy już te 15 i 16 lat i nie jesteśmy z grupy grzecznych dzieci (sennik dzieci). Jechaliśmy tym samochodem i jechaliśmy. Po drodze pojawiła się propozycja seksu. Wiem, że to może wydać się dziwne, ale wszyscy się zgodzili, a w dodatku już ustaliliśmy kto z kim. Kaśka miała to robić z tym kierowcą, którego nawet nie znaliśmy, ja zaś z Julką, i nie wiem czemu nie przeszkadzało mi nawet to, że Julka ma chłopaka. Zatrzymaliśmy się nad jakimś jeziorem, na wyrównanej bladej trawie a przy brzegu rosły duże krzaki. Ja z Julką wysiadłem pozostawiając Kasię i jego samych. My wysiedliśmy i od razu zaczęliśmy rozmawiać, ale mówiliśmy spokojnym głosem, bez żadnych uniesień. Od razu powiedziałem Julce żebyśmy tego nie robili, ona od razu się zgodziła, gdyż też miała takie zdanie. Nie musieliśmy podawać zbędnych argumentów, dlaczego by nie – po prostu rozumieliśmy się. Postanowiliśmy przejść się wzdłuż jeziora, zapominając o Kaśce, która została w samochodzie. Potem powróciliśmy do samochodu, oni wysiedli a my wsialiśmy. Na ich twarzach było widać jakby zadowolenie lecz i strach. Uważaliśmy, że oni to zrobili, lecz my nie dopuściliśmy się tego i całą godzinę siedzieliśmy w samochodzie. Po jakimś czasie i oni przybyli. Podwiózł nas na osiedle. Życie toczyło się jak przedtem. W poniedziałek do szkoły i tak do piątku, w piątek impreza. Nawet o tym nie rozmawialiśmy, jakby ktoś wymazał ten dzień (sennik dzień) z naszej pamięci, tylko spoglądaliśmy na siebie wzrokiem nadziei…









Napisz komentarz:
Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.