26.12.08
Dziewczynka.
Idę do lasu, który sąsiaduje z moją działką. Jest długi, ale wąski, więc przechodzę go wszerz i wychodzę z niego. Siadam pod murem fabryki obok. Podnoszę głowę do góry i nagle widzę jak na rurach w których płynie woda, siedzi mała dziewczynka i macha nogami. Już chcę się uśmiechnąć, kiedy nagle rura na której siedzi, rozłącza się i przecina dziewczynkę na pół. Nie widać krwi ani nic takiego. Tylko tę biedną dziewczynkę, przeciętą w pionie po środku, na dwa kawałki.






Napisz komentarz:
Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.