30.12.08

Dziewczyna mojego chłopaka

Emaleth_

Siedzę w swoim mieszkaniu. mieszkam sama. pukanie do drzwi (sennik drzwi). przyszedł mój chłopak (sennik chłopak), jakaś dziewczyna (nasza koleżanka) i mój przyjaciel. siedliśmy przy stole, pijemy herbatę. niewiele mówiłam. mój przyjaciel patrzy na mnie ciągle tęsknym wzrokiem, jakby chciał coś powiedzieć, ale nie miał odwagi. mój chłopak jest w świetnym humorze. żartuje sobie, dużo mówi… rozmawia z koleżanką, ale nie w zwykły sposób. zaczyna ją podrywać. flirtuje z nią, obejmuje. wszystko na moich oczach. kładzie jej rękę na udzie, gładzi włosy (sennik włosy). ja tylko wszystkiemu się przyglądam. coraz bardziej krew się we mnie gotuje. jak on może tak się zachowywać i to na moich oczach ?!- myślę sobie. patrzę na niego ze złością próbując dać mu do zrozumienia, że za daleko się posuwa. jednocześnie pytająco, o co w tym wszystkim chodzi? mój przyjaciel chce coś powiedzieć, ale wie, że mógłby tylko sprawić, że wybuchnę. w końcu nie mogę tego wytrzymać i podnoszę się. krzyczę na chłopaka „jak ty się zachowujesz?! co ty robisz?! jesteś ze mną czy z nią ?! jak masz zamiar się rozstać to powiedz, a nie rób mi takich rzeczy! …” rzuciłam jeszcze kilka epitetów w ich stronę i kazałam się wynosić z mojego mieszkania. mówiłam do wszystkich, choć w szczególności do tej dwójki. dziewczyna bez dwóch zdań wyszła, prawie wybiegła. chłopak próbował mnie uspokoić , jakby nic się nie stało, jakbym robiła awanturę bez powodu. krzyczałam, żeby się wynosił i nigdy nie wracał, że nie chcę go znać. stanął wryty. krzyknęłam znowu, że ma wyjść. wyszedł. mój przyjaciel też. zamknęłam za nimi drzwi i zaczęłam płakać. po chwili słyszę pukanie. nie chciałam otwierać, ale coś mnie podkusiło, żeby to zrobić. po drugiej stronie stał Paweł, mój przyjaciel. wyszłam na korytarz. nie chciałam, żeby wchodził. powiedział, że jest mu przykro, że tak wyszło. że rozumie mnie i że- zrobił pauzę- on nigdy by mi tego nie zrobił, że mnie kocha i gdyby mógł coś zrobić, żebym tylko nie cierpiała, zrobiłby to. mówił, że mu na mnie zależy, że nigdy o tym nie wspominał, bo byłam z innym. a ze względu na mnie i to co widział, jak nam razem było dobrze, nie chciał nic psuć. ale dłużej nie mógł tego skrywać. byłam w szoku, ale zrobiło mi się przyjemnie. uśmiechnęłam się tylko do niego. nie byłam w stanie nic powiedzieć. pogładziłam go po twarzy. oboje szybko uznaliśmy, że powinniśmy skończyć rozmowę i się rozejść póki sprawa się nie uspokoi. nie musieliśmy nic mówić. po prostu wiedzieliśmy, że tak teraz musi być. pożegnaliśmy się. chwilę patrzyłam jak odchodzi wzdłuż korytarza. weszłam z powrotem do mieszkania.

następny fragment snu (tu był przeskok) rozgrywał się w mojej pracy. pracowałam w tym samym budynku, w którym mieszkałam. biura były na dolnych piętrach a mieszkania na wyższych. robiłam coś przy papierach. myślami wciąż byłam wciąż w dniu kiedy stała się cała sytuacja z moim chłopakiem, choć minęło od tego czasu kilka dni. musiałam podejść do lady przy wejściu po jakieś papiery. znalazłam tam jakąś karteczkę zaadresowaną do mnie. zabrałam ją i wróciłam do swojego biurka. to była informacja od mojego chłopaka. przepraszał mnie za wszystko, że chce się spotkać. byłam wściekła jak to przeczytałam. wyrzuciłam kartkę i szybko wyszłam z pomieszczenia. chciałam się dostać do mieszkania. wtedy Damian (mój chłopak) wszedł do budynku. zauważył mnie. zaczęłam iść szybciej. krzyczał za mną, żebym poczekała. zaczął biec. wsiadłam do windy. była wielkości pokoju, cała w lustrach, złote wykończenia, gdzieniegdzie tylko paski bordowej tapety. szybko nacisnęłam guzik, ale on zdążył wsiąść. przepraszał mnie. dawał kwiaty, ale odtrącałam je od siebie. wysiadłam na  drugim piętrze, gdzie jeszcze znajdowały się biura. chciałam go zgubić, ale nie dawałam rady. ciągle był za mną. poszłam do szefa powiedzieć, że schodzę na przerwę. ciągle ze złością w oczach, szybkim krokiem próbowałam się dostać do mieszkania. on ciągle był za mną i przepraszał. znów wsiedliśmy do windy. chciał mnie przytulić, ale wyrywałam się mu. mówił, że jest mu przykro, że nie chciał tego. że zdał sobie sprawę z tego, że kocha tylko mnie. próbował mnie udobruchać, ale byłam nieustępliwa. w końcu, gdy dotarliśmy na moje piętro, powiedziałam mu podniesionym głosem, że nie chcę go znać, że to już koniec, że skoro potrafił zrobić coś takiego przy mnie to nie chcę myśleć co robił za moimi plecami… i kilka innych rzeczy. na koniec powiedziałam, że chcę, żeby zniknął z mojego życia. weszłam do mieszkania zatrzaskując za sobą drzwi. on stał ze łzami w oczach na korytarzu, jakby uszło z niego życie.


1 vote, average: 4,00 out of 51 vote, average: 4,00 out of 51 vote, average: 4,00 out of 51 vote, average: 4,00 out of 51 vote, average: 4,00 out of 5 (1 głosów, średnio: 4,00 na 5)
You need to be a registered member to rate this post.
Loading ... Loading ...

Komentarze:

  1. rudzielec (31 grudnia, 2008 o 1:36 am )

    nic przyjemnego :/ sama miałam sen w którym moj chlopak mnie zdradza, ale ja mu wybaczylam.

Napisz komentarz:

Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.


RSS