12.05.09

Dobry mróz

Haiku

Cały świat wokół pokryty mrozem. Sosny przyprószone drobnym śniegiem, a dookoła białe zaspy. Było bardzo zimno, aż dziwne że malutka rzeczka z prądem której się poruszaliśmy wciąż nie zamarzła. Było nas trzech, trzech nagich (nie licząc strojów kąpielowych) mężczyzn, w ciszy i skupieniu przemierzających zlodowaciałą krainę w małej łódce. To jasne że było nam zimno, kolor skóry każdego z nas upodabniał bardziej do zastygłych pomników z białego kruszcu, niż do żywych ludzi. Nie rozpoznałem tych dwóch, choć naturalnie we śnie byliśmy dobrymi znajomymi. Siedzieli na dziobie łodzi, nie odzywając się nawet do siebie, ja leżałem na pokładzie za nimi, obserwując wolno sunący krajobraz i wczuwając się w przenikliwy chłód. Wydawało się że w tej okolicy niema nikogo prócz nas, wszystko wydawało się takie spokojne, ciche i zastygłe.
W pewnym momencie podszedłem do tych na przedzie, przykucnęliśmy przy brzegu łodzi i jednocześnie zanurkowaliśmy pod lustro wody. Wynurzyliśmy się jednocześnie, i teraz żabką płynęliśmy z prądem rzeki, zostawiając łódkę za sobą.
Wbrew pozorom, woda nie była tak lodowata jak by się mogło zdawać. Temperatura była wręcz letnia, a kąpiel sprawiała z każdą następną chwilą coraz większą przyjemność, było na prawdę wspaniale!
Po jakimś czasie wyszliśmy na ośnieżony brzeg, nasze ciała odzyskały naturalny kolor. Ależ byliśmy uradowani, dawno tak dobrze się nie czułem, odświeżony jakby od wewnątrz. Strząsając z siebie krople wody, ubawieni dzieliliśmy się naszymi wrażeniami.. ale na tym sen się skończył.


1 vote, average: 4,00 out of 51 vote, average: 4,00 out of 51 vote, average: 4,00 out of 51 vote, average: 4,00 out of 51 vote, average: 4,00 out of 5 (1 głosów, średnio: 4,00 na 5)
You need to be a registered member to rate this post.
Loading ... Loading ...

Napisz komentarz:

Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.


RSS