22.12.08
Dar
Jestem w śród wielu ludzi i nie znam nikogo ale czuje się tam jak bym była ze swoimi znajomymi wszyscy są ubrani w szare ubrania rozmawiam ze starszą kobietą i nagle przylatuje grupa chłopców krzycząc że ktoś mnie wzywa wiedziałam kto to jest ale zdziwiłam się że wzywa właśnie mie więc poszłam nie wiedzieć z kond pojawiła się inna dziewczyna w długich ciemno blond włosach i o nijakiej urodzie wyglądała jakby ze średniowiecza poszła zemną weszłam na jakąś polane był tam jakiś mały ale bardzo zielony lasek więc weszłam do tego lasku trawa była bardzo zielona i i soczysta ale snuła się po ziemni nagle zaczęłam się rozglądać tak jakbym szukała grzybów i nie wiadomo z kond wyszli z za krzaków ludzie niosąc trzy świeżo zcięte grube kołki zastanawiałam się dlaczego zobaczyłam drzewo zamiast grzybów stanęłam pod starym drzewem które mnie wołało zwracając mi uwagę że mam się skupić na nim po to mnie wzywało drzewo zaczęło się świecić jedna z gałęzi odwróciła się w moją stronę była grubości ręki a na końcu znajdowało się oko które bardzo świeciło nagle poczułam że wiruje w tym świetle i z góry leci do mnie pierścionek okrągły jak obrączka był złoty a dookoła miał mnustwo oczek w ciemnym kolorze jakby to były czarne rubiny nie zakładałam go ale on sam znalazł się na moim palcu i zaraz miałam dużo innych pierścionków sprawdziłam czy mam tamten był zastanawiałam się z kond on tam się znalazł jakim cudem ta dziewczyna też dostała tą obrączkę taką samą wtedy usłyszałam głos to jest twoja moc twój dar nigdy go nie stracisz ani nie zgubisz zdjąć też nie będziesz mogła i nagle znalazłam się nam jakimś stawem woda była spokojna ale nagle znalazłam się na stacji pkp był zemną mój mąż biegłam miałam gdzieś wyjeżdżać ale brakowało mi pieniędzy na bilet potem już byłam w pociągu nie wiem gdzie jechałam



(3 głosów, średnio: 4,33 na 5)

Napisz komentarz:
Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.