Cz2.Sen o zmarlym kuzynie

Gdy przyszedl do mnie drugi raz w snie siedzalam ze swoim dzieckiem u niego w domu ,stal kolo szafy nic nie mowil zauwrzylam ze juz jego czesci ciala zagojily sie po wypadku z realnego swiata wszytko zlozylo sie na swoje miejsce a blizny zaczely znikac bylo to tak jak z martwych wstanie tylko za swiatow.Balam sie go troche nie wiem czemu ,wzielam swoje dziecko i zaczelam ubierac, chcialam isc juz usiadlam na podloge izaczelam zakladalac buty swojemu synowi, az nagle stal za mojimi plecami zrobil to tak szybko jak w mgnieniu oka ,bylam przerazona, wkocu odezwal sie do mnie i zapytal wychodzisz juz balam sie na niego spojzec powiedzlam z glowa w dole nie jeszcze nie wychodze.Sadze ze chcial mi pokazac w tym snie ze nikt oprucz mnie Go nie odwiedza skoro bylam w jego domu czulam sie jak gosc.

Ps.Przepraszam ze mam pisze bez polskich znaczen…pisze z zagranicy.

Dodaj komentarz