21.03.09

Ciężkie buty!!!!!!!!!

kizia1-1971

Śniłam dzisiaj w nocy, że byłam gdzieś nad morzem. Był to sezon letni ale ja chodziłam w grubej kurtce , rękawiczkach i traperach. Była tam na plaży taka skocznia do morza jak w parku skejtów. Ludzie rozpędzali się na piasku i wjeżdżali na nią porostu na nogach. Na szczycie odbijali się i zawracali z powrotem na skocznie i zjeżdżali w dół na piasek> Co nie którzy wpadali do wody, ale bez problemu dawali sobie radę:) Ja postanowiłam tez spróbować. Rozpędziłam się i wskoczyłam na te skocznie. Jechałam dość szybko. Na skoczni było miejsce dla 3 osób. Podczas mojego wyczynu jechały na bocznych torach dwie inne osoby. Ja dojechałam ostatnia. Osoby na szczycie zakręciły jakieś wywijasy i znalazły się z powrotem na skoczni a ja wyleciałam nad wodę. Leciałam dość długo i daleko. Z każdym następnym metrem bałam się coraz bardziej,że nie dopłynę do brzegu, bo nie starczy mi sił. Skocznia robiła się coraz mniejsza. w końcu wpadłam z impetem do wody. Woda okazała się ciepła i miła w kontakcie. Zaczęłam płynąć do brzegu. Bardzo przeszkadzały mi w płynięciu ciężkie buty, kurtka zimowa i rękawiczki. Buty obsuwały mi się z nóg i ciągnęły mnie pod wodę. Kilka razy się podtopiłam. Próbowałam jakoś noga o nogę pościągać te ciężkie buty, ale nie dawałam rady. W końcu zaryzykowałam, bo bałam się, że w końcu utonę bo byłam coraz bardziej zmęczona a buty ciągnęły coraz mocniej pod wodę i zanurkowałam. Rozpięłam byty, porozwiązywałam i puściłam na dno. Woda była czysta i przejrzysta, takiego pięknego morskiego koloru:))) Mogłam już bez problemu dopłynąć mimo dużej odległości do brzegu. Przy brzegu podał mi ktoś rękę i zaproponował pomoc w formie poszukiwań tych butów. Powiedziałam, że nie warto przeszukiwać połowy morza dla butów wartych 50zł. I poszłam przed siebie. O dziwo byłam sucha. Maszerując myślałam o moim partnerze, który wyleciał tydzień temu do Brazylii i nie mamy niestety do tej pory żadnej wieści od niego. Po prostu szukałam go tam. Błąkałam się po jakiś knajpkach plażowych i po plaży, Ale było tam bardzo mało ludzi i nie było tez nigdzie jego.  I się obudziłam:(

Wcześniej nie śnił mi się a od wczoraj śni mi się non stop. Niestety nie pamiętam snów z nim. Zapamiętałam tylko ten ale jego w nim nie było:(


0 votes, average: 0,00 out of 50 votes, average: 0,00 out of 50 votes, average: 0,00 out of 50 votes, average: 0,00 out of 50 votes, average: 0,00 out of 5 (0 głosów, średnio: 0,00 na 5)
You need to be a registered member to rate this post.
Loading ... Loading ...

Komentarze:

  1. agisa (21 marca, 2009 o 22:00 pm )

    hmmm postaram się ale nie gwarantuję dobrej interpretacji gdyż nie mam w tym doświadczenia.

    Przychodzi mi do głowy chęć zdobycia kariery, polepszenia swego bytu tzn. chęć zarobienia znacznej ilości pieniędzy. Może jesteś osobą nie spełnioną zawodowo? Zazdrościsz innym powodzenia w życiu? Jesteś osobą która skrywa swoje emocje? nie do końca zrealizowałaś marzenia i jest Ci teraz przykro?
    Szukałaś Twojego partnera, bo w rzeczywistości martwisz się o niego i oczekujesz od niego informacji, ale pewnie tego się domyśliłaś.
    To tyle, wiem, że mogę się mylić dlatego swoje przemyślenia zapisuje w formie pytań.
    A czy wiąże się z snem poprzednim? Moim zdaniem, raczej nie.
    pozdrawiam:)

  2. kizia1-1971 (21 marca, 2009 o 22:28 pm )

    Dziękuję bardzo Agisa:)

  3. Haiku (24 marca, 2009 o 21:37 pm )

    To ja dla równowagi we wszechświecie zapodam własną interpretacje, choć przy moim doświadczeniu będzie to raczej pseudo-interpretacja, więc nie bierz tego na poważnie.
    Jest ciepłe lato, piasek, morze. Jest fajnie i wesoło, ale Ty masz kurtkę, rękawiczki itd. Ty się jakby bronisz od tego piękna wokoło, umyślnie bądź nie. Może to twoje zmartwienia w związku z tym chłopakiem, wtapiasz się uczuciowo w swoje zmartwienia czy inne elementy twego życia które Ci doskwierają, odcinając się w ten sposób od wesołości wokoło. Pomimo tych osłon czy co tam, będziesz jednak próbowała dołączyć do życia, ale boisz się że gdzieś popełnisz gafe czy coś, czy też że nie poradzisz sobie, i wtedy twoje symbole problemów w których się chowasz przed światem (kurtka, buty), mogą dopiero wtedy sprawić problemy, mogą utrudnić wyjście z niepowodzenia, a może to nawet właśnie one doprowadzą się do wspomnianej porażki w większym lub mniejszym stopniu. Ale nadzieja w Tobie harda (ten co podaje Ci rękę), masz w sobie zapas siły by sobie poradzić (płynięcie do dalekiego brzegu), odrzucić choć na chwilę problemy (zdjęcie z siebie butów, kurtki) i wypłynąć na stabilny brzeg.
    Późniejsze szukanie chłopaka, obawa że już nigdy się może nie zobaczycie, nie odnajdziecie siebie może nawet po jego powrocie lub po prostu tęsknisz bardzo za nim, a sen jest tego wyrazem.

    Pozdrawiam.

Napisz komentarz:

Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.


RSS