21.12.08
Chora kobieta z przesłaniem
Oczekuję, ….., oczekuję, a to pokłosie tego oto snu:
…odwróciłam się, gdzieś w szpitalnej izbie do kobiety, która się do mnie uśmiechała i wpatrzona we mnie powiedziała: „nie wszystko jest jeszcze przesądzone”. Ja oniemiałam ale Ona nic tylko się szeroko do mnie uśmiechała i uparcie wpatrywała się we mnie, co bardzo mi przeszkadzało!! W tej izbie nie było nikogo poza mną i tą kobietą. Ona – wiem to, była chora i stała w szlafroku. Czułam, że specjalnie przyszła do mnie. Jakoś dziwnie czułam, że Jej zdrowienie nie będzie łatwe i będą komplikacje do końca Jej życia. Ale wyglądała tej danej chwili „dorodnie” /to najlepsze określenie/. Ciężko znosiłam te Jej wpatrywanie się we mnie i nawet Jej zwróciłam Jej uwagę – byłam przez to nawet zła…i sen się urwał.
***






Napisz komentarz:
Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.