24.04.09

Chłopak tylko ze snu

Emaleth_

Byłam w jakimś domu, który, jak wynika, był mój. Wyglądał jak przyczepa. Na ścianach wisiały jakieś materiały w różnych kolorach: czerwone, brązowe itp. W pokoju było od tych kolorów ciepło. Cały dom składał się z mojego pokoju, do którego wchodziło się bezpośrednio z dworu, i z łazienki. W pokoju w końcu stały dwa łóżka. W rogu przy drzwiach stała mała szafka, w której mieściła się tylko odrobina ubrań. Nie było okien. Wszystko wyglądało jak w latach 70- tych. Mieszkałam w swoim mieszkanku, bez rodziców, rodzeństwa, z dala od wszystkich. Tylko ja i mój świat. Miałam tam jakąś koleżankę, której twarzy nie pamiętam. Chciałam za wszelką cenę poznać jakiegoś chłopaka. Ona zapoznała mnie z jakimś Marcinem. Podobałam mu się, ale on mnie nie. Był z nim Paweł. Z początku uważałam, że jest przystojny i tyle. Ale później zaczął mi się coraz bardziej podobać. Nie chodziliśmy ze sobą, ale tak to wyglądało. Jak byłam w swoim domu bardzo chciałam go zobaczyć. Chciałam, żeby mnie przytulił. W tej chwili usłyszałam pukanie do drzwi (sennik drzwi). To był Paweł. Przyszedł, bo nie mógł znieść tego, że mnie nie widzi. Resztę dnia spędziliśmy razem. Następnego dnia byłam na sali gimnastycznej. Graliśmy w piłkę ręczną. Ja stałam na bramce. Grałyśmy dziewczyny przeciw chłopakom. Broniłam całkiem nieźle, tak dobrze, że w pewnym momencie ktoś na żarty powiedział, żeby zdjąć mnie z bramki. Wtedy przyszedł Paweł, chwycił mnie od tyłu i podniósł. Powiedział coś w rodzaju: mam ją, teraz możecie strzelać. Postawił mnie na podłodze i przytulił. Czułam się bosko. Pamiętam, że miał na koszulce numer 03. Później akcja przeniosła się do mojego domu. Nie wiem czemu był on w lesie. Coś się stało, nie wiem co , bo byłam zła na Pawła. Widziałam go na sali jak rozmawiał (świetnie się przy tym bawiąc) z inną dziewczyną. Byłam strasznie zazdrosna. Od razu zaczęłam sobie wyobrażać niestworzone rzeczy. Zła wróciłam do domu. Przyszedł do mnie, a ja powiedziałam, żeby sobie poszedł sobie do tej dziewczyny. A on na to, że nie pójdzie, bo nie chce innej dziewczyny. Powiedział, że mnie kocha, i że nigdy ode mnie nie odejdzie. Podszedł wtedy do mnie i mnie przytulił. Z radości poleciały mi łzy. Pocałowałam go i … mnie obudzili. To był wspaniały sen.


0 votes, average: 0,00 out of 50 votes, average: 0,00 out of 50 votes, average: 0,00 out of 50 votes, average: 0,00 out of 50 votes, average: 0,00 out of 5 (0 głosów, średnio: 0,00 na 5)
You need to be a registered member to rate this post.
Loading ... Loading ...

Napisz komentarz:

Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.


RSS