26.02.09
Chłopak…
Witam wszystkich :] liczę, że pomożecie mi trochę zrozumieć mój sen, śnił mi się kilka razy i mimo tego, że sprawdzałam w senniku poszczególne znaczenia nie wiem jak go rozumieć :/
Miałam w nocy całkiem ciekawy i dosyć miły sen. Byłam umówiona z jakimś chłopakiem,ale on nie przyszedł na to spotkanie. Zrobiło mi się bardzo przykro i poszłam w kierunku bloku w którym mieszkam. W momencie, gdy doszłam do bloku, zamiast do swojej klatki, poszłam do klatki sąsiedniej. Poszłam tam wiedziona pewnym impulsem i z myślą, że mamy się zamienić mieszkaniem z jakąś kobietą z tej sąsiedniej klatki. W momencie gdy otworzyłam drzwi (sennik drzwi) do klatki pierwszą rzecz jaka mi się rzuciła w oczy była skrzynka na listy, do której próbowałam zajrzeć ale była ona zamknięta.
Nagle na schodach pojawiła się ta kobieta (sennik kobieta) i powiedziała, że oferta już jest nieaktualna. W tym momencie na piętrze wyżej usłyszałam ruch i zobaczyłam tak jakby z góry, że na schodach siedzi ten chłopak (sennik chłopak) i jego kolega, tak jakby czekali na mnie, bo to mieszkanie miało być na piętrze. Kiedy uświadomiłam sobie kto tam siedzi, a on mnie usłyszał jak rozmawiam, wyjrzał zza balustrady i krzykną do mnie poczekaj. Ja w tym momencie odwróciłam się i szybko wróciłam do swojej klatki. On za mną biegł i akurat kiedy dobiegł do mojej klatki, zamknęłam mu drzwi przed nosem. Nie mógł ich otworzyć, bo był domofon. Zaczął mnie przepraszać i coś tłumaczyć, ale ja powiedziałam że nie chcę go słuchać. Oparłam się plecami o te drzwi i powiedziałam po jego kolejnych przeprosinach, że to bez sensu i żebyśmy dali sobie spokój, czy jakoś tak. Ale on prosił i przepraszał i w końcu otworzyłam te drzwi. I tu sen się kończy…
W momencie, gdy się obudziłam czułam, że w trakcie tego snu tak jakby zależało mi na tej osobie, jednak przez kilka dni nie mogłam skojarzyć tej osoby, chociaż miałam przeczucie, że ją znam. Do momentu, gdy już się dowiedziałam kto to, ten sen śnił mi się co noc, zawsze tak samo.
Olśnienia z osobą doznałam u koleżanki, gdy siadłam na przeciwko tego chłopaka. Normanie jakby mnie piorun strzelił i wiedziałam od razu po pierwszym spojrzeniu na niego, że to śnił się właśnie on. Osobiście kiedyś wpadł mi w oko, ale nie to żebym coś do niego czuła. Dlatego nie wiem czemu śniło mi się to wielokrotnie z takim uczuciem, że mi na nim zależy i do momentu, aż go spotkałam.
Bardzo proszę o jakąkolwiek interpretację, bo jakoś tak nie mogę zapomnieć o tym śnie i ciągle mam go w głowie.





a spotykałaś się z nim po tych snach, próbowałaś z nim rozmawiać, może on potrzebuje pomocy, tu tkwi szczegół, że może tu nie chodzi o Ciebie tylko o niego
pozdrawiam
po tych snach spotkałam go raz u koleżanki i właśnie wtedy uświadomiłam sobie, że to on mi się śnił
to właściwie jest kolega brata koleżanki :] więc nie mam z nim jakiegoś super kontaktu
może znajdź go na gg, lub na naszej klasie, napisz hej, może rozmowa się zaklei, spacer, i po pierwszym a może po paru spotkaniach się okaże czy to znaczy że chcesz z nim być czy tylko Ci się śnił bo brak Ci czegoś w związku
tu nie chodzi o to czy ja chcę z nim być czy nie :] to że wpadł mi w oko nie znaczy że coś z nim chcę :]
po prostu zastanawia mnie sam sen i jego znaczenie :]
hehe nom rozumiem, ja zawsze interpretuje sny tylko w związku z tym czy to przeznaczenie itp pozdrawiam