Archiwum kategorii: Sny, opowiadania

Ciężko go zinterpretować

Witam jestem Mateusz, Miałem 2x w życiu ten sam sen,mianowicie opisze o co chodzi. Ja z moją dziewczyną wprowadzamy się do nowego mieszkania, tak jak by to był blok, nie wiem. Wychodząc z niego wraz z moją  dziewczyną idziemy korytarzami które są jak by podobne i napotykamy złych ludzi, którzy tak jak bym odczuł nie chcieli żebym się obudził a wręcz przeciwnie żebym śnił dalej. Obracam się i patrzę na moją dziewczynę a ona zachowuje się jak by po psychotropach była ( mowie do niej ale mnie nie słyszy), w tym momencie tych dwóch facetów a właściwie jeden zaczyna jak by się do niej dobierać ale nie pozwoliłem na to i od tego zaczął się koszmar. Wszyscy w tym śnie jak by byli sterowani, jak by ich mózgi były kontrolowane, próbuję uciec z tego budynku lecz to bardzo ciężkie, cały czas błądze i szukam wyjścia a ludzie starsi i nie tylko są jakby psychicznie chorzy bądź jak by coś ich mózgi kontrolowało. Gdy już wyszliśmy i prosilismy o pomoc to wszyscy byli nimi, kim nie wiem gdyż to ludzie których mózgi coś sterowalo bądź jak by na psychotropach byli. Chciałem wejść do sklepu z bronią ale wszystko już wziął ten co mi się śnił cały sen, kto to jest nie wiem, nie znam tej twarzy, młody w wieku ok 30 lat facet,łysy i jak by o ile dobrze pamiętam był pankiem. W pewnym momencie moja dziewczyna też była nimi i nie słuchała mnie, słuchała ale jak by do niej nie docierało, w pewnym momencie sen jest w moim mieście, nawet nie wiem  kiedy jak co, ale tam również ludzie zachowują się jak wcześniej w opisie snu. Za bardzo już nie pamiętam dlatego napisałem to zaraz jak się przebudziłem w nocy. Chciałbym znać znaczenie tego snu gdyż był on ciężki i nie bardzo zrozumiały dla mnie.

Ja-Szatan

Śniło mi się, że byłam Szatanem i zorganizowalam wielki bal w swojej łazience. Na ten bal przyszło mnóstwo osób, których ja nigdy wcześniej nie widzialam na oczy. Jako Szatan mialam pewną moc wpływania  na moich gości,  więc mogłam ich zmusić do robienia, czego tylko chciałam,  a oni nawet nie byli świadomi,  że coś jest nie w porządku. W ten oto sposób nagle połowa uczestników balu rozebrała się i wcale nie czuli się przez to skrępowani lub zniesmaczeni. Moja impreza polegała więc głównie na tym, że goli ludzie tańczyli lub latali pod sufitem. Ja, żeby nie czuć się gorzej od innych, także zdjęłam ubrania. Nie wiem czemu, ale wszyscy goście uważali mnie za mężczyznę, chociaż ja widziałam,  że nawet jako Szatan jestem nadal kobietą. Po chwili pewna dość ładna blondynka, która była jeszcze ubrana, podeszła do mnie i zaczęła ze mną flirtowa. Od słowa do słowa, zaciągnęła mnie pod moj prysznic, chcą się tam ze mną zabawić,  jednak ja wypatrzyłam inną dziewczynę,  która mnie zaintrygowała. Zostawilam  blondynkę,  podeszłam do drugiej, tym razem gołej, dziewczyny,  która ominęła mnie ręcznikiem. Wszystko było fajnie, moja towarzyszka powoli się we mnie zakochiwała, aż postanowiłam zdjąć ręcznik.  Wtedy nagle wszyscy zdali sobie sprawę, że mam kobiece narządy płciowe, jednak moja twarz (sennik twarz) nadal była dla nich męska.  Przerazili się,  zaczęli krzyczeć i uciekli z balu. Zostałam sama i zaczęłam zbierać momety, które ktoś rozsypał pod moim prysznicem.

Zmarła prababcia.

Kilka dni temu, przed snem jak zwykle zmówiłem modlitwę, która miała uratować 1 000 000 dusz. Powiedziałem sobie, żeby przynajmniej jedną duszę ta moja modlitwa uratowała.

Śniło mi się, że stoję przed bramą wjazdową na posesję mojej zmarłej przed 2 laty prababci. Nagle uliczka się otworzyła. Skierowałem się w jej stronę, aby wejść na teren posesji. Wtem ujrzałem, że dwa metry od uliczki stoi jakby postać mojej prababci, która miała założony jej fartuszek, ale tym razem bez laski do podpierania. Postać ta miała na sobię jakiś płaszcz z kapturem, który kompletnie zasłaniał jej twarz (sennik twarz).

Przez resztę nocy nie spałem. Mój strach spotęgowało wspomnienie, że w noc przed pogrzebem, mojemu wujowi również śniła się prababcia, która wzywała pomocy, bo nie wie gdzie jest i strasznie się boi.

Rodzina, zombie i dziewczyna

Śniło mi się, że stoję na podjeździe przy moim domu, w nocy. Razem ze mną była najbliższa rodzina oraz przyszywana. W pewnej chwili zostałem zaatakowany przez jakiegoś faceta, któremu wbiłem patyk w oko. Później znalazłem łom i wraz z moją rodziną zaczęliśmy chodzić po okolicy naszego domu, zabijając kilku zombie. Weszliśmy do jakiegoś opuszczonego, ogromnego budynku gdzie znów spotkaliśmy kilku umarlaków. W pewnej chwilii znaleźliśmy się w pokoju pełnym różnych zabawek dla nieco starszych. Była tam też kuzynka mojego ojca. Pytała się czy zauważyłem teleskop ( nie wiem co odpowiedziałem). Zorientowałem się, że jest z nami facet, któremu wbiłem patyk w oko. Wyglądał nienaruszony. Gdy powiedziałem o nim innym zebranym, Ci zaczęli go gonic. Zostałem sam. Chwilę później przeniosłem się do jakiegoś innego pokoiku (pomyślałem wtedy o azylu) w tym samym budynku, w którym było kilka osób mniej więcej w moim wieku. Byli oni rozmazani i nieobecni duchowo. Była też tam śliczna dziewczyna, która w porównaniu do pozostałych leżała naga w łóżku, na wpół przykryta kocem. Nie wiedzieć czemu położyłem się obok niej i czule objąłem ją ręką. Ta obróciła się do mnie i z uśmiechem na twarzy coś powiedziała.

Gdy się obudziłem, byłem zły, że przez tak długi sen musiałem walczyć z zombie, a gdy wreszcie spotkało mnie coś miłego, to się obudziłem 😉

Jestem ciekaw znaczenia tego snu.

Sen o przyjacielu

Ostatnio się trochę pokłóciłam z moim przyjacielem i nie utrzymujemy kontaktu już przez 5 dni. Dzisiaj śnił mi się, że spotkałam go ale dziwne vo miał czerwone dredy jak się nie myle, a on wcale takich włosóe nie ma. Próbowałam z nim porozmawiać zatrzymać go, a on do mnie czego i był niezadowolony, że mnie spotkał. Było zakończenie roku i wychodził już z gimnazjum. Mówił, że wie jak się zemści na mnie. I przestraszyłam się. Mówił też coś o swojej ‚dziewczynie’.. Ale to długa historia jednak nie pamiętam tego o czym rozmawialiśmy dalej. Naszedł temat czy nie będzie tęsknił, a ja wciąż trzymałam jego rękę on spytał a ty ? I puścił Po prostu puścił i poszedł ja zaczęłam biec i płakać.. Słyszałam wciąż jego śmiech. Gdy rozmawialiśmy o tym jak mówił o zemście też się śmiał.. Nie wiem dlaczego śniło mi się coś takiego.. Nie chce żeby tak było. Czy pomoże mi ktoś ? Chce wiedzieć, Co to oznacza.