18.12.08
Brak tlenu
hej!
Pewnej nocy miałam niesamowicie dziwny sen. Śniło mi się, że na świecie zabrakło tlenu…Posłuchajcie mego snu:
Była to sobota rano. Jak co tydzień dokładnie sprzątałam mój pokój. By połączyć przyjemne z pożytecznym włączyłam sobie radio. Leciała właśnie bardzo romantyczna piosenka gdy nagle coś zaczęło przerywać i usłyszałam kobiecy głos ogłaszający, że na świecie zabraknie tlenu. Według kobiety miało to nastąpić jeszcze tego samego dnia o godzinie 18,00 .Nie przejęłam się tym jednak.
Wieczorem mieliśmy zaplanowane jechać do mojej cioci na imieniny. Imprezka miała się rozpocząć o godzinie 16,00 . Cała moja rodzina zaczęła pakować ubrania do walizek. Ja pakowałam cenne mi rzeczy. I tak przygotowani jak na jakąś wielką podróż wyjechaliśmy do cioci, która mieszka jakieś 20 km od nas.
U cioci wszyscy się świetnie bawiliśmy. Dorośli rozmawiali, dzieci (sennik dzieci) biegały i śmiały się …gdy nagle wybiła godzina 18,00. W telewizorze i w radiu mówiono o katastrofie, która za chwile się wydarzy. Zgasły światła.(obraz (sennik obraz), który widziałam w tym śnie był w czerwonych kolorach)Nastała cisza.Goście mieli pootwierane buzie tak jakby krzyczeli ale z ich ust nie wydobywał się żaden głos. Zobaczyłam siebie. Byłam przerażona. Próbowałam krzyczeć ale nie mogłam.To był koniec ludzkości…
Obudziłam się. Sen był naprawdę dziwny. Często jednak miewam sny tego typu…




Napisz komentarz:
Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.