Sny użytkownika » Haiku
31.03.09
dodaj komentarz
Echh! Znowu się krótko spało to i sen był krótki :/ Ale przynajmniej znów z rodzaju dziwnych fantasy z dialogami , perełka ^^. Młodzieniec stał samotnie w grocie pełnej pyszniących się swym blaskiem skarbów sięgających prawie samego sklepienia jaskini. Samotnie, nie licząc oczywiście wielkiego smoka obojętnie sterczącego przed nowym gościem w jego grocie, pośród jego [...]
30.03.09
dodaj komentarz
Jako że nie dawno wstałem po kilku godzinnej drzemce, sen jeszcze świeżutki i cieplutki, palce lizać.. Razem z prawie całą rodziną, prawie bo bez ojca, który został w domu, wyjechaliśmy na wakacje w bliżej nieokreślone miejsce w Polsce. Wakacje to za dużo powiedziane, był kwiecień i wypoczywaliśmy tylko jeden weekend. Wieczorem zatrzymaliśmy się u pewnego [...]
30.03.09
dodaj komentarz
Heh, dziwny sen fantasy . Czwórka towarzyszy, dobrych przyjaciół, wędrowali przez szerokie równiny. Droga ich wyprawy zdawała się nie mieć końca. Zbiegli właśnie z małego pagórka by po raz kolejny ujrzeć wokół siebie ten sam horyzont co przedtem, łączący niebo z ziemią na całej swej długości, bez żadnej nadziei na choćby cień cywilizacji. Młoda kobieta (sennik kobieta) [...]
29.03.09
dodaj komentarz
Noc, jak zwykle dla podbudowy klimatu. Nieznane mi miejsce, miasto, budynek (sennik budynek) (sennik budynek), pokoje, ludzie, aczkolwiek we śnie było to mi wszystko ok. Nie byłem sobą, przynajmniej nie z wyglądu. Nie byłem też sobą poprzez to czym się zajmowałem. Miejsce wyglądało na zaniedbane wielopokojowe mieszkanie, przyciemnione żółtawe światło z sufitu oświetlało stoły pełne koki, sypiącej [...]
29.03.09
dodaj komentarz
Pogoda była piękna i słoneczna jak na letnią porę przystało. Autobus przemierzał bliżej nieznane mi drogi ku równie nieznanemu celowi. Była to jakaś turystyczna wycieczka, choć nikt ze współpasażerów nie był mi znajomy. Siedziałem sam, nie odzywając się do nikogo. Wszystko właściwie było normalnie.. gdyby nie to że autobus został uprowadzony przez terrorystów. Oprawcy byli [...]