<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Sny, opowiadania, marzenia senne... &#187; Haiku</title>
	<atom:link href="http://www.senniki24h.pl/author/haiku/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.senniki24h.pl</link>
	<description>Tylko we śnie każdy jest tym, kim jest.</description>
	<lastBuildDate>Fri, 03 Feb 2012 17:06:33 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Sen o dziecku</title>
		<link>http://www.senniki24h.pl/sen-o-dziecku/</link>
		<comments>http://www.senniki24h.pl/sen-o-dziecku/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 30 Sep 2010 17:48:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Haiku</dc:creator>
				<category><![CDATA[Sny, opowiadania]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[dziewczynka]]></category>
		<category><![CDATA[hotel]]></category>
		<category><![CDATA[prośba]]></category>
		<category><![CDATA[syn]]></category>
		<category><![CDATA[znajomi]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.senniki24h.pl/?p=3846</guid>
		<description><![CDATA[Był późny letni wieczór. Nie było widać gwiazd, ale ciepłe powietrze dawało raczej nadzieje na pogodną noc. Siedzieliśmy w mieszkaniu na parterze, ja i moi znajomi, których poznałem w prawdziwym życiu w Warszawie. Wieczór zdawał się wręcz spełniać wszystkie możliwe warunki do towarzyskiej imprezy, brakowało tylko odpowiednich procentów i po prostu nastroju. Jakoś nikt z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Był późny letni wieczór. Nie było widać gwiazd, ale ciepłe powietrze dawało raczej nadzieje na pogodną noc. Siedzieliśmy w mieszkaniu na parterze, ja i moi znajomi, których poznałem w prawdziwym życiu w Warszawie. Wieczór zdawał się wręcz spełniać wszystkie możliwe warunki do towarzyskiej imprezy, brakowało tylko odpowiednich procentów i po prostu nastroju. Jakoś nikt z nas nie miał ochoty na bezmyślną zabawę do skacowanego poranka. Dobrze było nam siedząc w salonie, w spokoju i zwykłym odprężeniu płynącemu z luźnej rozmowy i najzwyczajniejszego bycia ze sobą, nikt nie czuł potrzeby na cokolwiek więcej, tak jak było, było idealnie. Nawet przytłumione przez odległość i ściany echa sąsiedzkich imprez o tej porze za specjalnie nie kusiły, a po tzw. ciszy nocnej, wręcz z lekka irytowały.<br />
Ja miałem ponad to jeszcze jeden powód aby tę noc spędzić tak spokojnie. dziecko (<a title="Zobacz znaczenie słowa: dziecko w senniczek.biz" href="http://www.senniczek.biz/szukaj,dziecko.html">sennik Dziecko</a>). Konkretnie 6-7 letni chłopiec szykujący się do snu w oddzielnym niewielkim pokoju. Bardziej konkretnie, to mój syn.<br />
Istniejący jedynie tylko w tym śnie.</p>
<p>Nie rodzony, adoptowany, i to samotnie przeze mnie. Bardzo bystry jak na swój wiek, a przy tym i zaradny, choć jednocześnie spokojny, trochę cichy. Jasne niebieskie oczy, bardzo krótkie włosy (<a title="Zobacz znaczenie słowa: włosy w senniczek.biz" href="http://www.senniczek.biz/Wlosy,1054.html">sennik włosy</a>) koloru nadmorskiego piasku. Zajrzałem akurat do niego, gdy ten kończył przygotowaną dla niego na kolacje jajecznice. Nie wiem o czym rozmawialiśmy, pamiętam jednak uśmiech na jego twarzy z każdym wypowiedzianym przez niego słowem, słodki nieśmiały uśmiech. Przytuliłem go, zwyczajowo wyznając mu jak bardzo go kocham, i ułożyłem do snu.</p>
<p>Wyszedłem z powrotem do salonu. Przyjaciółka wyszła jakiś czas temu do sąsiadów by uciszyć zbyt głośną muzykę, własnoręcznie jeśli będzie trzeba. Przy stoliku z resztkami paluszków siedział już tylko mój dobry znajomy, który jednak nie istnieje po za tym snem. Usiadłem na przeciw niego po drugiej stronie blatu, wyglądał na zmęczonego. Narzekał na swoją pracę, i na obowiązki które tej nocy musi wypełnić. Martwiło go to z jednego ważnego powodu, nie miał z kim zostawić swojego syna, a żona akurat podobnie jak on wkrótce, została porwana przez nocny wir pracy. Nie wiem czym się tak pilnie zajmowali, ale musiało to być bardzo ważne skoro pozostawili na noc swoje dziecko w hotelowym pokoju niedaleko stąd. Poprosił mnie, bym co jakiś czas doglądał małego, wręczając mi klucze do pokoju. Zgodziłem się.</p>
<p>Po kilku godzinach wszyscy się rozeszli albo w swoje strony, albo do swoich łóżek, ja nie miałem ochoty na sen. Przed wyjściem do hotelu sprawdziłem czy synek śpi i opuściłem mieszkanie.<br />
Hotel z zewnątrz przypominał jedno z tych strzeżonych osiedli nowoczesnej zabudowy, choć wewnątrz jego dekoracje mogły kojarzyć się z samym Marriottem. Widną dostałem się do pokoju wynajętego przez przyjaciela i jego rodzinę. Nie zapaliłem światła, chłopiec spał samotnie na wielkim łóżku nie budząc żadnych podejrzeń by coś miało być nie w porządku. Posiedziałem chwilkę w salonie, przy jakieś średnio wciągającej książce, a gdy wychodziłem na niebie zrobiło się już widno.</p>
<p>W połowie drogi do mieszkania było już całkiem jasno. Poranek był pochmurny, nieco mokry po kilku niedawnych mżawkach, za to przyjemnie świeży i spokojny. Usiadłem na chwilę przy jakimś placyku zabaw, z &#8222;przerwą na fajkę&#8221;. Od początku byłem tu sam, dopiero w połowie dogasającego papierosa na placu pojawiła się jakaś matka z małą dziewczynką w okularach. Znałem dziewczynkę, miała na imię Martynka, i to przy okazji jedyne imię jakie padło w tym śnie.<br />
Kręciła się przy huśtawce, leniwie ją popychając, powodując głośne skrzypienie pordzewiałych łożysk. Bąknąłem coś do niej o smarze i naoliwieniu, i za chwile mieliśmy już setki innych tematów do obgadania: pogoda, bajki, szkoła, mama (<a title="Zobacz znaczenie słowa: mama w senniczek.biz" href="http://www.senniczek.biz/Mama,4464.html">sennik mama</a>), tata, do których pod koniec dołączyła również i matka dziewczynki.</p>
<p>Za jakiś czas byłem znów przy łóżku swojego dziecka. Spał niewzruszonym snem, oddychając lekko i cichutko. Patrząc na niego, czułem się szczęśliwy, bardzo szczęśliwy i spełniony.. a po przebudzeniu gdy sen się skończył, odczułem nowe siły w kierunku spełnienia swoich marzeń.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.senniki24h.pl/sen-o-dziecku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kopalnia marzeń</title>
		<link>http://www.senniki24h.pl/kopalnia-marzen/</link>
		<comments>http://www.senniki24h.pl/kopalnia-marzen/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 Jun 2009 20:21:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Haiku</dc:creator>
				<category><![CDATA[Sny, opowiadania]]></category>
		<category><![CDATA[kopalnia]]></category>
		<category><![CDATA[narkotyki]]></category>
		<category><![CDATA[plan]]></category>
		<category><![CDATA[strażnicy]]></category>
		<category><![CDATA[tory]]></category>
		<category><![CDATA[więzienie]]></category>
		<category><![CDATA[winda]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.senniki24h.pl/?p=2928</guid>
		<description><![CDATA[Był jasny dzień (sennik dzień), a przynajmniej tyle wiedziałem spoglądając z poziomu swego łóżka na okno niedbale wciśnięte w pordzewiałą blachę pakamera. Leżałem tak na plecach, w brudnym i podartym ubraniu, czekając na początek dnia pracy. Doczekałem się wreszcie, gdy drzwi (sennik drzwi) gwałtownie uderzyły o ścianę. Do pokoju wkroczył żołnierz w ciężkiej zbroi, na [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Był jasny dzień (<a title="Zobacz znaczenie słowa: dzień w senniczek.biz" href="http://www.senniczek.biz/Dzien,2113.html">sennik dzień</a>), a przynajmniej tyle wiedziałem spoglądając z poziomu swego łóżka na okno niedbale wciśnięte w pordzewiałą blachę pakamera. Leżałem tak na plecach, w brudnym i podartym ubraniu, czekając na początek dnia pracy. Doczekałem się wreszcie, gdy drzwi (<a title="Zobacz znaczenie słowa: drzwi w senniczek.biz" href="http://www.senniczek.biz/szukaj,drzwi.html">sennik drzwi</a>) gwałtownie uderzyły o ścianę.<br />
Do pokoju wkroczył żołnierz w ciężkiej zbroi, na podobieństwo tych bardziej futurystycznych pancerzy niż współczesnych. Z karabinem w dłoni ponaglił mnie do wyjścia. Nie zamierzając czegokolwiek posłusznie jak zbity pies (<a title="Zobacz znaczenie słowa: pies w senniczek.biz" href="http://www.senniczek.biz/Pies,2490.html">sennik pies</a>) wygramoliłem się na zewnątrz. Rozejrzałem się wokoło siebie, inni też już tutaj byli. równie brudni i obdarci jak ja, ale przede wszystkim, tak samo zniewoleni.. a może skazani?<br />
Poczułem uderzenie w plecy, a następnie twarz (<a title="Zobacz znaczenie słowa: twarz w senniczek.biz" href="http://www.senniczek.biz/Twarz,5115.html">sennik twarz</a>)ą ziemie. Żołnierz, który przed chwilą mnie uderzył, złapał za ramie, podniósł i pchnął do szeregu pozostałych. W kilku sprawdzili naszą obecność i po paru minutach ruszyliśmy w nieskładnej grupie w drogę, nieustannie nadzorowani przez uzbrojonych strażników.<br />
Kierunek drogi wyznaczały tory kolejowe, prowadzące nas wiele kilometrów przez dzikie lasy i skaliste wzniesienia. Nikt ze sobą nie rozmawiał, nie licząc strażników, każdy z posępną miną wlókł się w kierunku swego wciśniętego na siłę powołania.<br />
W końcu dotarliśmy do szerokiego wylotu w skale, tory ginęły gdzieś w głębi tego wejścia. Wszedłem za resztą do środka i przywitał mnie chłód ogromnego holu kopalni oświetlonego sztucznym światłem. Nie było tu zbyt miło, ale chęć do życia stawała się jaśniejsza, gdzie owe życie to i tak tylko nędzna egzystencja przy kruszeniu skał w żałosnych warunkach, choć nie zawsze.<br />
Podszedłem bardziej do środka holu, gdzie tory rozwidlały się i biegły na wprost ku zamkniętym wrotom oraz na prawo w długi korytarz. Na lewo zaś znajdowały się pomieszczenia strażników, socjalne i jakieś papierkowej administracji, tam się właśnie udałem.<br />
W środku skorzystałem z jednej z wielu szafek i wydobyłem z niej kilka przydatnych narzędzi, rękawic, kask i inne takie. Był ze mną jakiś łysy mięśniak, więzień jak ja. Podszedł do mnie i się obojętnie przywitaliśmy. Rozejrzał się w tę i drugą stronę, upewniając się czy aby jakiś niepożądany świadek nie czai się w pobliżu. Za chwilę sięgnął do kieszeni i wygrzebał z niej jakieś dwa małe zawiniątka, dyskretnie mi je podał i natychmiast się oddalił.<br />
Wyszedłem z pomieszczeń do holu i udałem się długim korytarzem w stronę windy. Zjechałem nią razem z innymi i dalej labiryntem ciasnych przejść i korytarzy starałem się dotrzeć na moje stanowisko pracy. Po drodze zboczyłem umyślnie z trasy i schowałem się w cieniu za jakimś stalowymi gratami. Usiadłem na ziemi, wyjąłem jedno z zawiniątek i rozerwałem biały papier by wydobyć plastikową rureczkę. Przyłożyłem ją jednym końcem do miejsca zgięcia łokcia i nacisnąłem, przyjemny dreszcz natychmiast rozlał się po całym ciele, wraz z odurzającym środkiem narkotycznym krążącym mi teraz w żyłach. Było tak przyjemnie, jakby to było wszystko na co mnie stać.<br />
Nie tracąc czasu wstałem i dotarłem wreszcie do celu, kręciło mi się w głowie, ale i tak nikogo to nie obchodziło.<br />
Miejsce w którym się znalazłem było pełne skalistych ścian i pordzewiałych, ale sprawnych maszyn kopalnianych. Wszędzie pracowali górnicy, krusząc skały i ładując rudę na wózki. obszar był dość wielkich rozmiarów, kroczące między nami ogromne mechy spokojnie mieściły w tej głębokiej dziurze, by utrzymać porządek i dyscyplinę. Przez chwilę zastanowiłem się nad próbą urwania się z tego wykopaliskowego piekła, oceniałem swoje możliwości wobec tej całej armii powolnych stróżów.<br />
Nie wziąłem się nawet za sklejenie choćby pierwszego prototypu planu ucieczki, gdy skończył się mój dzień pracy.<br />
Gdy wracałem torami do swej celi, na niebie świeciły już gwiazdy. Moje myśli wciąż biegały wokół upragnionej wolności, która na co dzień wydawała się wręcz abstrakcyjna. Nagle przypomniałem sobie, że w kieszeni mam jeszcze jedno nieużyte zawiniątko.. i wolność prysła z mych marzeń.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.senniki24h.pl/kopalnia-marzen/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>senniki24h i historia z życia</title>
		<link>http://www.senniki24h.pl/senniki24h-i-historia-z-zycia/</link>
		<comments>http://www.senniki24h.pl/senniki24h-i-historia-z-zycia/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 17 May 2009 17:02:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Haiku</dc:creator>
				<category><![CDATA[Sny, opowiadania]]></category>
		<category><![CDATA[akcja]]></category>
		<category><![CDATA[historyjka]]></category>
		<category><![CDATA[komandos]]></category>
		<category><![CDATA[komiks]]></category>
		<category><![CDATA[notka]]></category>
		<category><![CDATA[senniki24h]]></category>
		<category><![CDATA[zdjęcie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.senniki24h.pl/?p=2880</guid>
		<description><![CDATA[Heh, fajnie, nie spodziewałem że kiedyś przyśni mi się owy portal do którego właśnie teraz spisuje swój kolejny sen . Choć z początku sen zapowiadał się o zupełnie czym innym. Siedziałem po turecku na środku podłogi w swoim pokoju i czytałem jakiś kolorowy komiks z rodzaju tych japońskich mang, ja sam wyglądałem na młodszego. Bohaterem [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Heh, fajnie, nie spodziewałem że kiedyś przyśni mi się owy portal do którego właśnie teraz spisuje swój kolejny sen <img src='http://www.senniki24h.pl/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> . Choć z początku sen zapowiadał się o zupełnie czym innym.</p>
<p>Siedziałem po turecku na środku podłogi w swoim pokoju i czytałem jakiś kolorowy komiks z rodzaju tych japońskich mang, ja sam wyglądałem na młodszego. Bohaterem był niejaki Wuzzzz, i taki też tytuł miał komiks. Wuzzzz (nie pamiętam ile dokładnie &#8222;z&#8221; tam było <img src='http://www.senniki24h.pl/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> ), był wielkim silnym mężczyzną, normalnie chodzące mięcho z krótkimi blond włosami. Gość był członkiem jakieś elitarnej super jednostki wojskowej, na którą zwalano najtrudniejsze operacje.<br />
Pierwsze sceny przedstawiały Wuzzzz&#8217;a siedzącego w bojowym helikopterze mknącym nad lustrem spokojnego oceanu, w w tle czerwone od zachodu słońca niebo. Rozmyślał o czymś przez chwilę, szykując sprzęt do zbliżającej się akcji. Przerwał gdy pilot zakomunikował, że zbliżają się do zatoki.<br />
Wkrótce Wuzzzz wyskoczył z maszyny na porośnięty dżunglą teren, na którym ukryta została ściśle strzeżona instalacja wroga. Cel misji: uratować przetrzymywanych cywili.<br />
Dalsze kadry komiksu przedstawiały krnąbrnego bohatera, torującego sobie drogę do celu przez tuziny zmasakrowanych przeciwników.<br />
Wielki szlachetny i pewny siebie komandos, ludzie w potrzebie i niecni wrogowie, do których przemawia jedynie siła i kilogramy wystrzelonego ołowiu. Można chyba powiedzieć, typowy komiks dla chłopców.<br />
Naturalnie cały komiks łącznie z bohaterem jest czystą fantazją ze snu, nie spotkałem się z niczym takim w rzeczywistości.</p>
<p>Skończyłem lekturę i odłożyłem komiks na półkę. Następnie usiadłem przy komputerze, odpaliłem linuksa i zacząłem serfować po necie. Od razu udałem się na senniki24h <img src='http://www.senniki24h.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .<br />
Strona wyglądała właściwie identycznie jak w rzeczywistości, z tą małą różnicą że po środku zamiast wstępu itp ukazywały się najnowsze sny, jeden pod drugim w skróconej automatycznie treści. Na samej górze, czyli najnowszym snem, był wpis od jednego z użytkowników, to właściwie nie był spisany sen tylko taka jakaś tam notka lub wiadomość.<br />
Może nie powinienem mówić kim jest ów użytkownik, myślę że niektórzy się domyślą jak powiem, że wszyscy na tym portalu go znamy bez wyjątku <img src='http://www.senniki24h.pl/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /> .<br />
Po kliknięciu w treść notki, przeniosło mnie na podstronę z pełnym rozwinięciem tekstu.<br />
Notka zaczęła się wielkim na pół ekranu zdjęciem, prezentującym fragment pokoju autora&#8230; heh, niezły bajzel ^^&#8217;. Tu i ówdzie porozrzucane jakieś graty, książki, gry komputerowe <img src='http://www.senniki24h.pl/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> , się chyba rzadko w tym pokoju sprząta <img src='http://www.senniki24h.pl/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /> .<br />
Po obejrzeniu zdjęcia przystąpiłem do przeczytania treści wpisu pod fotką. Nie pamiętam co tam napisano, w każdym razie coś o przeszłości, beztroskich czasach dzieci (<a title="Zobacz znaczenie słowa: dzieci w senniczek.biz" href="http://www.senniczek.biz/Dzieci,4148.html">sennik dzieci</a>)ństwa, które wspomina się z nostalgią i przyjemnością.<br />
Notka nie trwała dłużej niż kilka zdań. Następne linijki na dole zajął czarno biały komiks narysowany przez autora i przedstawiający jakąś historię z jego życia, która początek swój miała we wczesnej młodości.<br />
Na pierwszych kadrach komiksu widać głównego bohatera (autora) w wieku kilku lat, jak wychodzi sobie z jakiegoś budynku na dwór. Zamyka za sobą drzwi (<a title="Zobacz znaczenie słowa: drzwi w senniczek.biz" href="http://www.senniczek.biz/szukaj,drzwi.html">sennik drzwi</a>) i idzie przed siebie. W pewnym momencie plecami do niego stoi mała dziewczynka trzymająca za rękę swoją matkę. Chłopiec chciał ją wyminąć by przejść dalej, ale jakoś tak niefortunnie potknął się o coś i całym sobą uderzył w plecy dziewczynki, oboje znaleźli się na ziemi. Chłopiec szybko wstał i pomógł wstać zapłakanej rówieśniczce, był strasznie zmartwiony i równie mocno ją przepraszał.<br />
Na drugiej stronie opowieści widać, że dzieci bardzo się ze sobą zaprzyjaźniły, nieszczęsny incydent zapoczątkował bardzo sympatyczną znajomość. Wszystko robili razem, grzebali w piasku na plaży, w piaskownicy, biegali, śmigali i rozrabiali.<br />
W kolejnych kadrach komiks przyśpiesza. Dzieci rosną, idą do szkoły, poznają świat, stają się nastolatkami, aż ostatecznie dorastają. Komiks kończy kadr przedstawiający dziewczynkę, już jako dorosłą piękną kobietę o ciemnych długich włosach i zmysłowym spojrzeniu&#8230; dodam jeszcze że była naga <img src='http://www.senniki24h.pl/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> .<br />
i tu już sen się kończy <img src='http://www.senniki24h.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .</p>
<p>Ciekawy sen, ale oczywiście wszystko, włącznie z użytkownikiem, to czysty zbieg okoliczności ^^&#8217;</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.senniki24h.pl/senniki24h-i-historia-z-zycia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lalka</title>
		<link>http://www.senniki24h.pl/lalka/</link>
		<comments>http://www.senniki24h.pl/lalka/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 14 May 2009 14:37:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Haiku</dc:creator>
				<category><![CDATA[Sny, opowiadania]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[kukiełka]]></category>
		<category><![CDATA[uzdrowienie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.senniki24h.pl/?p=2858</guid>
		<description><![CDATA[Krótki, dziwny sen. Wszedłem do obcego pomieszczenia, umeblowanego na normalny pokój dzienny. Na kanapie leżało dziecko (sennik dziecko), ciężko chore. W jednym momencie dosłownie rozleciałem się. Wszystkie połączenia kostne, stawy itd. odłączyły się od siebie, ale nic nie upadło na podłogę, tylko lewitowało w powietrzu utrzymując między sobą niedużą odległość, tak jakby teraz wszystko łączyła [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Krótki, dziwny sen.</p>
<p>Wszedłem do obcego pomieszczenia, umeblowanego na normalny pokój dzienny. Na kanapie leżało dziecko (<a title="Zobacz znaczenie słowa: dziecko w senniczek.biz" href="http://www.senniczek.biz/szukaj,dziecko.html">sennik dziecko</a>), ciężko chore.<br />
W jednym momencie dosłownie rozleciałem się. Wszystkie połączenia kostne, stawy itd. odłączyły się od siebie, ale nic nie upadło na podłogę, tylko lewitowało w powietrzu utrzymując między sobą niedużą odległość, tak jakby teraz wszystko łączyła jakaś niewidzialna luźna siła zamiast stawów, mimo wszystko nie pozwalając by części ciała rozpierzchły się wokół w chaotycznym groteskowym bajzlu. Choć zachowałem jako taką humanoidalną postać, niektóre części ciała zachowywały się tak jakby za chwile miały odpłynąć.<br />
Zrobiłem krok do przodu, mogłem się poruszać. Tyle że było w tym coś dziwnego, czułem się jak kukiełka uwięziona na cienkich linkach, którą ktoś teraz sterował, z drugiej strony nie miałem obaw że mógłby to być ktoś inny niż ja.<br />
Podszedłem do dziecka, nie odczuło strachu, nie jestem pewien czy było w ogóle przytomne. Tuż nad nim przesunąłem wzdłuż jego ciała swoją dłoń (<a title="Zobacz znaczenie słowa: dłoń w senniczek.biz" href="http://www.senniczek.biz/Dlonie,4074.html">sennik dłoń</a>), która rozświetliła się białym światłem.<br />
Dziecko zostało uzdrowione.</p>
<p>hmm</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.senniki24h.pl/lalka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dobry mróz</title>
		<link>http://www.senniki24h.pl/dobry-mroz/</link>
		<comments>http://www.senniki24h.pl/dobry-mroz/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 12 May 2009 20:00:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Haiku</dc:creator>
				<category><![CDATA[Sny, opowiadania]]></category>
		<category><![CDATA[kąpiel]]></category>
		<category><![CDATA[łódź]]></category>
		<category><![CDATA[śnieg]]></category>
		<category><![CDATA[rzeka]]></category>
		<category><![CDATA[zimno]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.senniki24h.pl/?p=2845</guid>
		<description><![CDATA[Cały świat wokół pokryty mrozem. Sosny przyprószone drobnym śniegiem, a dookoła białe zaspy. Było bardzo zimno, aż dziwne że malutka rzeczka z prądem której się poruszaliśmy wciąż nie zamarzła. Było nas trzech, trzech nagich (nie licząc strojów kąpielowych) mężczyzn, w ciszy i skupieniu przemierzających zlodowaciałą krainę w małej łódce. To jasne że było nam zimno, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Cały świat wokół pokryty mrozem. Sosny przyprószone drobnym śniegiem, a dookoła białe zaspy. Było bardzo zimno, aż dziwne że malutka rzeczka z prądem której się poruszaliśmy wciąż nie zamarzła. Było nas trzech, trzech nagich (nie licząc strojów kąpielowych) mężczyzn, w ciszy i skupieniu przemierzających zlodowaciałą krainę w małej łódce. To jasne że było nam zimno, kolor skóry każdego z nas upodabniał bardziej do zastygłych pomników z białego kruszcu, niż do żywych ludzi. Nie rozpoznałem tych dwóch, choć naturalnie we śnie byliśmy dobrymi znajomymi. Siedzieli na dziobie łodzi, nie odzywając się nawet do siebie, ja leżałem na pokładzie za nimi, obserwując wolno sunący krajobraz i wczuwając się w przenikliwy chłód. Wydawało się że w tej okolicy niema nikogo prócz nas, wszystko wydawało się takie spokojne, ciche i zastygłe.<br />
W pewnym momencie podszedłem do tych na przedzie, przykucnęliśmy przy brzegu łodzi i jednocześnie zanurkowaliśmy pod lustro wody. Wynurzyliśmy się jednocześnie, i teraz żabką płynęliśmy z prądem rzeki, zostawiając łódkę za sobą.<br />
Wbrew pozorom, woda nie była tak lodowata jak by się mogło zdawać. Temperatura była wręcz letnia, a kąpiel sprawiała z każdą następną chwilą coraz większą przyjemność, było na prawdę wspaniale!<br />
Po jakimś czasie wyszliśmy na ośnieżony brzeg, nasze ciała odzyskały naturalny kolor. Ależ byliśmy uradowani, dawno tak dobrze się nie czułem, odświeżony jakby od wewnątrz. Strząsając z siebie krople wody, ubawieni dzieliliśmy się naszymi wrażeniami.. ale na tym sen się skończył.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.senniki24h.pl/dobry-mroz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

