Sny użytkownika » Haiku
04.06.09
dodaj komentarz
Był jasny dzień (sennik dzień) (sennik dzień), a przynajmniej tyle wiedziałem spoglądając z poziomu swego łóżka na okno niedbale wciśnięte w pordzewiałą blachę pakamera. Leżałem tak na plecach, w brudnym i podartym ubraniu, czekając na początek dnia pracy. Doczekałem się wreszcie, gdy drzwi gwałtownie uderzyły o ścianę.
Do pokoju wkroczył żołnierz w ciężkiej zbroi, na podobieństwo tych bardziej [...]
17.05.09
dodaj komentarz
Heh, fajnie, nie spodziewałem że kiedyś przyśni mi się owy portal do którego właśnie teraz spisuje swój kolejny sen . Choć z początku sen zapowiadał się o zupełnie czym innym.
Siedziałem po turecku na środku podłogi w swoim pokoju i czytałem jakiś kolorowy komiks z rodzaju tych japońskich mang, ja sam wyglądałem na młodszego. Bohaterem [...]
14.05.09
dodaj komentarz
Krótki, dziwny sen.
Wszedłem do obcego pomieszczenia, umeblowanego na normalny pokój dzienny. Na kanapie leżało dziecko (sennik dziecko) (sennik dziecko), ciężko chore.
W jednym momencie dosłownie rozleciałem się. Wszystkie połączenia kostne, stawy itd. odłączyły się od siebie, ale nic nie upadło na podłogę, tylko lewitowało w powietrzu utrzymując między sobą niedużą odległość, tak jakby teraz wszystko łączyła jakaś niewidzialna [...]
12.05.09
dodaj komentarz
Cały świat wokół pokryty mrozem. Sosny przyprószone drobnym śniegiem, a dookoła białe zaspy. Było bardzo zimno, aż dziwne że malutka rzeczka z prądem której się poruszaliśmy wciąż nie zamarzła. Było nas trzech, trzech nagich (nie licząc strojów kąpielowych) mężczyzn, w ciszy i skupieniu przemierzających zlodowaciałą krainę w małej łódce. To jasne że było nam zimno, [...]
11.05.09
dodaj komentarz
Ocknąłem się ciemnym lesie, po środku w miarę szerokiej ścieżki. Wstałem na nogi i rozejrzałem się.
Pora dnia wskazywała na wieczór, późny jesienny albo zimowy bezśnieżny wieczór. Drzewa utraciły liście, przygnębiając nagimi gałęziami każdego chętnego spacerowicza w tej okolicy, ale w tamtej chwili byłem tam tylko ja. Sądząc po otwartej przestrzeni na końcu ścieżki, nie byłem [...]