20.12.08
W szponach mroku
…dookoła mrok… nie widać nic… wszędzie jest czarno… nagle wychodzę na jakąś niewielką górkę. nade mną rozciąga się gwieździste niebo. stoję na szczycie. Robię krok przed siebie i nagle wchodzę w oświecone blaskiem księżyca podwórko. w dół ciągną się schody, podobne do trybun na boiskach piłkarskich. na nich siedzą ludzie. wszyscy ubrani są na czarno. [...]


