27.11.08
Pogrzeb
Wczorajsza noc była bla mnie dość ciężka. Przeziębiłam się. Ale nic nie odwiedzie mnie od „książki do poduszki”. Czytałam „ciemnię” Grahama Mastertona. Powieść skłoniła mnie do poważnych rozmyślań nad życiem i śmiercią. Zasnęłam. Spałam dość niespokojnie aż „nawiedziła” mnie we śnie wizja mojego pogrzebu. Domyśliłam się tego dopiero po jakimś czasie gdyż sceneria była dość [...]


