18.02.09
Aniołki na cmentarzu
Znajduję się wieczorem na cmentarzu, zbliża się mrok, ale ja jestem zupełnie spokojna. Obok mnie stoi Madzia. Patrzymy w dół na cmentarz, pomiędzy grobami rosną wysokie drzewa, bez liści, prawdopodobnie jest to późna jesień. Nagle pojawiają się kilkuletnie dzieci (sennik dzieci), które ubrane są w białe sukienki, mają aureole i skrzydełka (patrzą na mnie ale trudno powiedzieć jakie są to spojrzenia, wydają się smutne, ale tez jakby coś mówiły do mnie wzrokiem). Czuję, że są to anioły. Sukcesywnie w każdej sekundzie pojawia się ich coraz więcej, aż cały cmentarz jest ich pełny i dzięki temu staje się jaśniejszy. Jednak dzieci te znikają, a z mroku pojawiają się trzy osoby, które do nas podchodzą. Jest to dwóch mężczyzn i kobieta (sennik kobieta) (szatynka), która tak jakby zmieniała się w mężczyznę i na odwrót. Dzieci zaczynają się pojawiać znowu i to ich pojawianie się i znikanie nie ustaje już do końca snu. Ja te sceny widzę jakby z pewnej odległości (widzę siebie stojącą z tymi ludźmi), ale nic nie słyszę, tak jakbym oglądała niemy film.





Napisz komentarz:
Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.