10.12.08

A miał być to piękny dzień…

pattunia85

Więc sen rozpoczął się w sposób bardzo realistyczny…

Pewnego dnia wybrałam się z mężem na oglądanie działki którą mieliśmy kupić.Gdy doszliśmy  na działkę, nagle ta przestrzeń zrobiła się przeogromna i ciemnymi porośniętymi bluszczem uliczkami. Zobaczyłam w końcu tej uliczki ten domek na działce który mieliśmy kupić.Przeraziłam się, lecz mąż powiedział: „Chodź kochanie tylko ją obejrzymy nie musimy kupować jak się boisz.” Zgodziłam się i poszliśmy w tamtym kierunku.Weszliśmy na plac i nagle z ziemi zaczęły wychodzić ludzkie ciała-to były Zombi. Biegliśmy ile sił w nogach żeby schować się w tym domku na działce. Gdy weszliśmy zaczęłam dzwonić do mamy żeby po nas z tatą przyjechali. Zombi zaczęły dobijać się do drzwi (sennik drzwi),wybijać okna, zobaczyłam przez okno że rodzice już jadą, zaczęłam szukać po domku męża, zobaczyłam ze stoi tyłem odwrócony do mnie nieruchomo. Zaczęłam krzyczeć: „Chodź kochanie uciekamy, rodzice przyjechali.” On nadal sie nie ruszał,zaczęłam go szarpać za rękę i nagle z pod podłogi zaczął wychodzić Zombi,mąż szybko się ocknął i wybiegliśmy z domku, mijając po drodze Zombi. Krzyczę do rodziców: „Pomóżcie nam,chodźcie po nas…:”Oni powiedzieli ze tam nie wejdą ze poczekają na nas w aucie.Z ciężkim trudem i bijatyką udało nam sie ocieknąć. Szybko weszliśmy do samochodu i krzyczę do rodziców, szybko jedziemy,uciekajmy… Nagle rodzice się odwracają do nas i zobaczyliśmy że rodzice już stali się Zombi….

I sen się skończył, bo się obudziłam.


2 votes, average: 4,00 out of 52 votes, average: 4,00 out of 52 votes, average: 4,00 out of 52 votes, average: 4,00 out of 52 votes, average: 4,00 out of 5 (2 głosów, średnio: 4,00 na 5)
You need to be a registered member to rate this post.
Loading ... Loading ...

Napisz komentarz:

Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.


RSS