Miesięczne archiwum: Maj 2016

Zmarła prababcia.

Kilka dni temu, przed snem jak zwykle zmówiłem modlitwę, która miała uratować 1 000 000 dusz. Powiedziałem sobie, żeby przynajmniej jedną duszę ta moja modlitwa uratowała.

Śniło mi się, że stoję przed bramą wjazdową na posesję mojej zmarłej przed 2 laty prababci. Nagle uliczka się otworzyła. Skierowałem się w jej stronę, aby wejść na teren posesji. Wtem ujrzałem, że dwa metry od uliczki stoi jakby postać mojej prababci, która miała założony jej fartuszek, ale tym razem bez laski do podpierania. Postać ta miała na sobię jakiś płaszcz z kapturem, który kompletnie zasłaniał jej twarz (sennik twarz).

Przez resztę nocy nie spałem. Mój strach spotęgowało wspomnienie, że w noc przed pogrzebem, mojemu wujowi również śniła się prababcia, która wzywała pomocy, bo nie wie gdzie jest i strasznie się boi.

Rodzina, zombie i dziewczyna

Śniło mi się, że stoję na podjeździe przy moim domu, w nocy. Razem ze mną była najbliższa rodzina oraz przyszywana. W pewnej chwili zostałem zaatakowany przez jakiegoś faceta, któremu wbiłem patyk w oko. Później znalazłem łom i wraz z moją rodziną zaczęliśmy chodzić po okolicy naszego domu, zabijając kilku zombie. Weszliśmy do jakiegoś opuszczonego, ogromnego budynku gdzie znów spotkaliśmy kilku umarlaków. W pewnej chwilii znaleźliśmy się w pokoju pełnym różnych zabawek dla nieco starszych. Była tam też kuzynka mojego ojca. Pytała się czy zauważyłem teleskop ( nie wiem co odpowiedziałem). Zorientowałem się, że jest z nami facet, któremu wbiłem patyk w oko. Wyglądał nienaruszony. Gdy powiedziałem o nim innym zebranym, Ci zaczęli go gonic. Zostałem sam. Chwilę później przeniosłem się do jakiegoś innego pokoiku (pomyślałem wtedy o azylu) w tym samym budynku, w którym było kilka osób mniej więcej w moim wieku. Byli oni rozmazani i nieobecni duchowo. Była też tam śliczna dziewczyna, która w porównaniu do pozostałych leżała naga w łóżku, na wpół przykryta kocem. Nie wiedzieć czemu położyłem się obok niej i czule objąłem ją ręką. Ta obróciła się do mnie i z uśmiechem na twarzy coś powiedziała.

Gdy się obudziłem, byłem zły, że przez tak długi sen musiałem walczyć z zombie, a gdy wreszcie spotkało mnie coś miłego, to się obudziłem 😉

Jestem ciekaw znaczenia tego snu.