Miesięczne archiwum: Luty 2016

Mandat i tramwaj wycieczkowy

Niedziela 14/15 lutego

Przyśnił mi się tramwaj którym jechałam razem z moją koleżanką Kamilą. Ona miała legitymację studencką więc jechała za darmo, ja natomiast poszłam sobie kupić bilet w automacie.
Podchodząc do automatu który wyglądał jak kasownik sprawdzałam rodzaj rozrywki ponieważ okazało się ,że tramwaj jest wycieczkowy tzn. jedziesz za darmo w zamian kupujesz bilet na atrakcję typu jazda konna czy skok na bounge.
Darowałam sobie kupno biletu ponieważ nie wiedziałam dokąd chcę jechać. Przy okazji włączyłam niechcący alarm i powiedziałam Kamili ,że to ja mimo iż nikt inny nie widział tego zajścia.
Po paru minutach podszedł do nas młody blondyn ubrany w czerwoną kurtkę i żółtą kamizelkę i kazał nam okazać bilety. Kontroler. Ja to mam pecha pomyślałam. Był młodym przystojniakiem więc próbowałam grać na zwłokę ,że myślałam iż muszę wybrać wycieczkę i chciałam się zastanowić, że zawsze kupowałam bilet , byłam uczciwa, ale on był niewzruszony . Próbowałam go zagadywać , ale on się tylko dziko uśmiechał i wlepił mi mandat 150 zł.
Popłakałam się. Zastanawiałam się skąd wezmę takie pieniądze…

Trzy po trzy

Cmentarz. Zmarła babcia Pani Konofalskiej ( Angelina ) i szukałyśmy z mamą jej grobu na pochówek.
Spóźniłyśmy się na ten pogrzeb , przyszłyśmy w ostatniej chwili…ja w swoim stroju ratownika.
Zmarła także moja koleżanka z roku Alex.

Następnie scena z Michaelem kiedy sprzeczałam się z nim. Powiedziałam mu ,że jest chamski i nieuprzejmy a on przytaknął. Wolał ode mnie Alę, dziewczynę która znam z akademika i gdy wychodziła wodził za nią wzrokiem.
Pogłaskał mnie po ręce , podwinął mi bluzkę i miział po nodze…ale udawałam niewzruszoną…
Następnie położył się na łóżku mojego taty i rozłożył ręce w kwestii wyjebania. A ja jak zwykle dumałam.

Śnił mi się też obóz, na którym byłam z dziewczynami .Oczywiście  jak to ja , sierota życiowa , nic ze sobą nie wzięłam …nawet kapci..które skądś dorwałam. Nie było dla mnie łóżka więc zaczęłam szukać jakiegoś materaca i pamiętam moją starą półkę na szmaty . Na obozie były aule na których siadało się aby wysłuchać wykładu. Pamiętam ,że obok mnie siadł Matthew Bird. A przed wejściem na aulę napis „Vege Day ” –opcja na stołówkę 🙂 Fajna sprawa,

Gwiezdne Wojny i próby jądrowe

Z 6 na 7 lutego przyśnił mi się sen ,który mnie przeraził i wpłynął na moją psychikę i poznanie.
Otóż stojąc za oknem obserwowałam jak na Niebie w nocy widać było rakiety krajów Europy które wzajemnie traktowały się pociskami laserowymi.
Dania zaatakowała Szwecję ogromnym pociskiem laserowym po linii prostej i trafiła w Księżyc Planety Ziemi.
Przerażona krzyczałam, że to koniec świata i zbliża się wojna, w komosie są bowiem toczone próby jądrowe i nie sposób uciec od zła rozproszonego w okół wojny międzynarodowej.
W tej zaistniałej sytuacji pocieszała mnie Annie , koleżanka z roku , która odrzekła, że to tylko manipulacja i test kosmiczny, niepodlegający żadnym szkodom. Nie uspokoiło mnie to zbytnio, ale wiedziałam, że nie tylko ja zginę…

Wnioski : Za dużo Gwiezdnych Wojen i teorii spiskowych o Illuminati 🙂