Miesięczne archiwum: Wrzesień 2014

Psychiczny pensjonat

Witam. Zarejestrowałam się tu specjalnie, aby Wam opowiedzieć o moim sennym koszmarze. Był tak przerażający, że zaraz po przebudzeniu nie potrafiłam dojść do siebie. Byłam w dziwnym stanie emocjonalnym, którego nie umiem nawet opisać. A więc… Był to las. Grupka ludzi – policjanci, żołnierze i archeolodzy a ja byłam jednym z archeologów.. tak mi się bynajmniej wydaje. W głębi lasu był stary, opuszczony budynek (sennik budynek) z czasów II Wojny Światowej. W sumie nie było by nic w tym dziwnego, ale na ścianach widniały dziwne pojedyncze wyrazy, które miały chyba składać się w zdanie, ale nie miały żadnego sensu. Dlaczego? Widać było, że wyrazy urwano i skradziono. Niektórzy z ekipy weszli do budynku, natomiast ja z kilkoma osobami miałam obchód wokół. Zza budynku wyłonił się płot z furtką prowadząca bez pośrednio do lasu… A za płotem stał dom. Wybraliśmy jedną osobę, która miała za zadanie zapytać się o stary budynek i o skradzione napisy, jednak mieszkańcy nie byli chętni do dzielenia się informacjami. W końcu nie było wyjścia i wszyscy poszliśmy zdobyć jakiekolwiek informacje. W tym momencie wydarzyło się coś dziwnego.. Tym razem ugościli nas całkiem miło. Mieszkańcami domu było starsze małżeństwo, a dom pełnił funkcję.. hm pensjonatu, hotelu [?] do którego zjeżdżały się rodziny z dziećmi. Zatrzymaliśmy się tam na dłużej i to był błąd. Ludzie z naszej ekipy i dzieci (sennik dzieci), które przyjechały razem z rodzicami zaczęli znikać zaraz po tym jak mówiono, że poszli na basen popływać. Rodzice byli w szoku, więc starsza Pani „pomagała” im zabierając ich do.. hm, były to takie szpitalne pokoje, czyli 2-3 łóżka, kroplóweczki itd.. i podawała zastrzyki mówiąc, że dzieci zniknęły, nie wiadomo gdzie są a oni sami pójdą zaraz na basen popływać. Byłam chyba jedyną osobą, która zaczęła coś podejrzewać. Starsza Pani wzięła mnie tak jak innych do tych pokoi podając zastrzyk i mówiąc, że…pójdę zaraz na basen, więc zaczęłam się wyrywać, udało się. Uciekałam, raz aż o dziwo dogoniła mnie i dźgnęła… śrubokrętem, tak mi się wydaje. Potem znowu uciekałam krętymi schodami w dół a ona wylała kwas na schody, ale udało mi się otworzyć drzwi (sennik drzwi) za którymi stała policja… Potem wszyscy byli już na dworze. Ludzie stamtąd wychodzili na pół żywi.. Starsza Pani pod pretekstem basenu topiła dzieci w pobliskim stawie. Ciała potem wyłowiła policja, były to na oko 12 letnie dziewczynki… były ubrane w sukienki z lat II Wojny Światowej. Koniec… Jak opowiedziałam o tym znajomym i rodzinie – byli w szoku i pewni, że opowiadam o jakimś filmie. Nie wiem skąd mi się to wzięło, zazwyczaj nie miewałam TAKICH koszmarów. Jedynie co mi się śniło wcześniej to parę katastrof lotniczych. Jakie macie zdanie o tym?

Nagły ślub a przed ołtarzem były, ucieczka

Witam. Śniły mi się przygotowania do ślubu z moim ukochanym partnerem z którym chcę w rzeczywistości wziąć ślub (sennik ślub), jestem zdecydowana i nie mam wątpliwości. Przygotowania były długie i denerwowałam się, że nie zdąże, była cała moja rodzina. Muszę zaznaczyć, że ślub miał być nagły, bez zaręczyn i planowania go. Do kościoła szłam w białej sukni na pieszo, mijałam ludzi ze wsi w której był kościół (sennik kościół) (nie znam tej miejscowości) i zobaczyłam znajomą (w realu to straszna plotkara) która mówi do kogoś, że to Andrzej bierze ślub. Ślub był nagły, bez zapowiedzi  więc ludzie byli ciekawi kto go bierze. Pamiętam, że mijając ją powiedziałam jej że to mój Andrzej i że to ja za niego wychodze. Po drodze pomyślałam też, że nikt w mojej pracy nie wie o ślubie (myślałam o miejscu w którym faktycznie teraz pracuje) i że jak tam wrócę będę już miała męża. W drodzę też oblalam swoja biala suknie chyba kawa i szlam z plama. Doszlam do oltarza a tam okazalo sie ze stoi przed nim moj byly.Nie jestem z nim od 5 lat, on jest juz po slubie a ja czuje do niego ogromna niechec, to bylo mlodziencze uczucie o ktorym chce zapomniec. Bylego zostawilam ja. Stalam z nim i czekalam na slub i wiem, ze denerwowalo mnie wszystko co on robil i mowil i zagrozilam mu, ze jesli nie przestanie mnie wkurzac to slubu nie bedzie. Uslyszala to moja mama (sennik mama) siedzaca obok i wtedy zaczelam plakac i mowic jej ze nie bedzie slubu bo go nie kocham, nie moge sie z nim dogadaci ze sie go wstydze, ze kocham Andrzeja i to z nim chce byc. Byly to uslyszal i uciekl. I szczesliwie obudzil mnie telefon… prosze o interpretacje