Miesięczne archiwum: Kwiecień 2014

Zdrada

Śniło mi się, że wchodzę do białego pokoju i na jasnej kanapie leży moja najlepsza przyjaciółka,dwóch jej kolegów i  mały chłopiec. Usiadłam obok niej i zaczęłyśmy rozmawiać. Po chwili zawołała mojego chłopka, o którego obecności nie wiedziałam. Zaczęła go podrywać w mojej obecności i kazała mi się na sobie położyć. On zrobił to po czym bez żadnych skrupułów i wyrzutów sumienia chwycił mnie za rękę. Oburzyłam się, wstałam i wyszłam. Idąc ulicą ktoś wepchnął mi do ręki aparat, na którym były ich wspólne zdjęcia jak się całują. Wróciłam do domu i zaczęłam płakać. Zadzwoniła do mnie ta przyjaciółka i zaproponowałam spotkanie. Poszłam, z szyderczym uśmiecham powiedziała mi się uwiodła mojego chłopaka, a ten stracił dla niej głowę i teraz są razem. On próbował się ze mną kontaktować ale nie miałam na to siły. Co to znaczy? Czy on na prawdę nie będzie mi wierny ?

Osiemnaste urodziny

Wczoraj śniło mi się, że zostałam zaproszona na urodzinową imprezę do domu mojego chłopaka. Miała to być rodzinna uroczystość. Zadzwoniłam do jego mamy z propozycją pomocy, pojechałam po nową sukienkę i do jego domu. Przyjechała ciocia z wujkiem i kuzynką, babcia z dziadkiem oraz babcia z ciocią. Wszystko przebiegało dobrze dopóki jednej z babci nie zachciało się wziąć mnie w wir pytań. Generalnie zostałam zbrukana z błotem. Zaczęła mnie obrażać, mówiła, że nie jestem odpowiednią dziewczyną dla jej wnuka, że mogłabym być jak jego kuzynka i generalnie wiele nie miłych słów. Stwierdziłam, że nic tam po mnie, wstałam ,założyłam buty i chciałam wyjść. Mój chłopak (sennik chłopak) mnie powstrzymał i powiedział, że jeśli ja wychodzę to on też. Babcia okazała łaskę i pozwoliła mi zostać. Przez chwilę był spokój po czym zaczęła wypytywać się o moje plany na przyszłość i moją rodzinę. Wyzwała mnie od sieroty, która nie zapewni godnego życia jej wnukowi, że będę złą matką i żoną. Wstałam zapłakana i wybiegłam z domu. Mój chłopak wykrzyczał wszystko co myśli o niej i o jej zachowaniu i powiedział, że trzeba było go nie adoptować to nie byłoby takiego problemu. W tym czasie na ulicy spotkał mnie jego najlepszy przyjaciel, pocieszył mnie i pobiegł po chłopaka. Wróciłam do domu i tata mojego chłopaka zadecydował, że czas na babcie i odesłał ją do domu.