Miesięczne archiwum: Luty 2013

Sen pełen czułości

*Rysowałam coś z dziewczynką, nianią której byłam przez 3 lata. Była młodsza niż obecnie, bardziej dziecięca, delikatna i niewinna. Słodka i urocza jak zawsze. Czułam ogromną bliskość i więź z malutką. To było miłe, bardzo miłe. Wszystko działo się w jej domu. Jakimś dziwnym trafem znalazł się tam także mój narzeczony. Prosił, abyśmy wracali już do siebie. Argumentował, że jest zmęczony po pracy. Zgodziłam się, rozumiejąc jego zmęczenie. Zrobiło mi się smutno, że zobaczę się z maleńką dopiero za jakiś czas.

 

*Leżeliśmy razem z narzeczonym na łóżku w naszym pokoju. dzień (sennik Dzień) był spokojny, kojąco spokojny. Światło było leniwe i opiekuńcze. Czułam się błogo. Patrzyłam na narzeczonego z miłością i głaskałam go delikatnie po wewnętrznej części przedramienia. Miłość wypełniła całe moje wnętrze i zaczęła ze mnie wyciekać. Kierowałam ją w jego stronę i czułam się błogo.

 

*Narzeczony podzielił się ze mną, tym, co mu się marzy. Powiedział, że pragnie zaznać prawdziwej ciszy i ciemności nocy.  Zrozumiałam, że chce, abyśmy spędzili noc pod namiotem w środku lasu. Odpowiedziałam szczerze, ale chłodno: „Ale ja bardzo tego nie chcę.” Chwilę później zaczęłam żałować, że ubrałam swą myśl w tak kanciastą formę. Milczał i chyba zrobiło mu się przykro. Zaczęłam tłumaczyć, dlaczego nie potrafię zdobyć się na spełnienie jego prośby, ale było już za późno. Milczał a jego milczenie cieło na strzępy opiekuńczość światła.

 

*Siedziałam przy niewielkim stoliku. Ktoś postawił obok mnie talerz. Były na nim dwie kanapki z wędliną. Odsunęłam go od siebie. Chwilę potem siedziałam już na łóżku w moim pokoju w domu rodzinnym. Podeszła do mnie świnka, wskoczyła na łóżko i niczym piesek rozłożyła się do głaskania. Nie odmówiłam jej pieszczoty. Spojrzałam na jej pyszczek i zobaczyłam błogość. Spojrzałam w głąb siebie i zobaczyłam to samo.

 

 

Tej nocy przebudziłam się kilka razy. Czułam, jak wylewa się ze mnie miłość. Odwracałam się wtedy w stronę narzeczonego i głaskam delikatnie jego ręce. Mówiłam, że bardzo go kocham. Wtedy on mocno mnie do siebie przytulał. Wtulałam się w niego i ponownie zasypiałam.

Były chłopaka…

Mój sen brzmi tak : idę sobie z kolegą miastem rozmawiamy, nagle spotykam byłego chłopaka który chwyta mnie za rękę i zatrzymuje, pyta z nerwami z kim się zadaje, odpowiedziałam zeby się ode mnie odczepił , on coś powiedział, jednak nie pamietam co , następnie powiedziałam mu, że skoro mnie zatrzymał to musi pomóc mi ruszyć , ponieważ ta górka ciągnęła mnie do dołu a on stał w miejscu , podał mi dłoń (sennik dłoń) jakby się ze mną witał , kiedy ruszyłam on nadal trzymał mnie za rękę i nie chciał puścić …. na tym moj sen się urywa … budzę się