Miesięczne archiwum: Grudzień 2011

Sen o krwiożerczym samochodzie

Śnił mi się ostatnio samochód, który pędził na mnie z góry. Nie wiedząc czemu, leżałem przywiązany do jezdni dziwnymi sznurami, które opasały mnie wzdłuż i wszerz. Nie mogłem się ruszyć. Złowroga maszyna była coraz bliżej. W pewnym momencie zauważyłem, że za kierownicą nikt nie siedzi. Tak, pędził na mnie śmiercionośny, dwuipółtonowy kolos, który już za krótką chwilę miał zamienić moje ciało w mokrą plamę pełną bliżej niezidentyfikowanych części, które były kiedyś mną.

Mówi się, że w takich momentach całe życie przemyka człowiekowi przed oczami. Nie słyszałem w życiu bardziej bzdurnego zdania. Jedyne, o czym byłem w stanie myśleć to zbliżająca się maska samochodu. W mojej głowie kołatało się nasycone strachem pytanie: „Czy będzie bardzo bolało?”.

Auto było coraz bliżej. Resztki myśli o ratunku zamieniły się w paniczne błaganie, by było szybko i możliwie najmniej boleśnie.  Zamknąłem oczy czekając na nieuniknione…

….ze strachem zerwałem się z łóżka. Warkot jadącego na mnie samochodu okazał się być dźwiękiem wiatraka, który pracował w moim pokoju. To wszystko przez ten nieszczęsny monitoring GPS , który muszę zamontować u swojego najbadziej upierdliwego klienta.

Płaczący we śnie…

Ostatnio miałam dziwny sen…

a mianowicie chodziło o to,  że mój były chłopak plakał w nim..Jego kolega siedział koło niego i go pocieszał, a ja nie mogłam nic zrobić! stałam jak słup! tak bardzo chciałam do niego podejść, powiedzieć mu coś ale nie mogłam. Nie chcieli mi powiedzieć co się stało…dlaczego płacze. Później dowiedziałam  się, że chodzi o jego dziewczynę z którą był przede mną- okazało się, że umarła (ta dziewczyna miała kiedyś poważny wypadek i jest teraz sparaliżowana).

Jak myslicie, o co może chodzić?

Sex sen

Najpierw z nieznanymi ludźmi przeszłam przez puste pole potem przez garaź a po wyjściu z niego usłyszałam rozmowę dwóch mężczyzn o tym że mam ładną dupę w ręku trzymali łopaty weszłam do chaty kobieta obok grubego ochydnego faceta wysła na jego prośbę zostałam sama z nim i uprawiałam gorący sex potem weszłam do sklepu zdjęłam bluzkę i chciałam sexu z każdym napotkanym facetem a oni śmiali się ze mnie, wyszłam mam 13 lat

Polowanie na Ludzi

A więc historia działa się w moim mieście, centrum, przy dworcu PKP. Było już ciemno choć nie była to późna pora (późna jesień). Jak wiemy, przy dworcu jest zwykle wiele sklepów, budek z hamburgerami i ciemnych zaułków. Wraz z kolegą udałem się schodami do góry (budynek PKP) ale po co nie wiem. Staliśmy przy toalecie i wdaliśmy się w rozmowe z jakimiś podejrzanymi typkami. W pewnej chwili pojawił się między nami znany nowojorski raper Nas i zaczął rymować jeden ze swoich kawałków. Byłem pod wrażeniem gdyż to jeden z moich ulubionych artystów. Nagle pojawiło się 2 innych czarnoskórych gości z bronią i złapali pierwszego z brzegu chłopaka, wciągnęli go do toalety i na naszych oczach przystawili mu do głowy pistolet z tłumikiem… zastrzelili go. Nas krzyknął abyśmy uciekali jak chcemy żyć. No to w nogi… zbiegałem po schodach ile sił z lękiem, że mogę dostać kulke w plecy ale udało się. Chyba mordercy nie zależało aby mnie dorwać. Gdy byłem już na dole czułem się bezpiecznie bo wokół było sporo ludzi. Pozostali chłopacy rozbiegli się z różne strony, mój kolega też. Zamiast oddalić się od tego miejsca udałem się innymi schodami (też przy dworcu) na górę, do sklepiku. Siedziało tam 2 facetów, z czego jeden czarnoskóry a drugi czysty polaczek pod wąsem. Dziwnie się patrzyli po czym wyszli. W między czasie zadzwoniłem do kolegi aby spytać się gdzie uciekł i czy wszystko ok. Powiedział, że zadzwoni do mnie ale teraz nie może rozmawiać. Wyczułem niebezpieczeństwo i udałem się schodami w dół. Oddalając się od dworca szybkim krokiem, ruszył za mną samochód typu van, otworzyły się szyby i ktoś wymierzył we mnie karabin… zacząłem uciekać… Jakież było moje zdziwienie gdy poczułem na plecach zimną wodę… okazało się, że strzelają z pistoletu na wodę ale mimo tego czułem strach, że to tylko tak na podpuche a gdy dam się wciągnąć w jakąś ślepą uliczkę to strzelą w prawdziwej broni. Krzyczałem, prosząc aby dali mi spokój.. pomogło w pewnym momencie zatrzymali się a ja w lęku zacząłem biec dalej. Zatrzymałem się na skrzyżowaniu… wkoło żadnej żywej duszy… obok budynek sądu, okazało się że jestem w sąsiednim mieście ale nie kojarzyłem tego miejsca. Nie wiedziałem gdzie jestem i jak teraz wrócić ? Najlepiej tą samą drogą. Wolnym krokiem zacząłem wracać z nadzieją, że odjechali. Dostrzegłem z daleka stojący samochód który miał zapalone światla postojowe. Postanowiłem zawrócić widząc,  że samochód rusza i jedzie w moim kierunku. Schowałem się za żywopłot aby przeczekać. Gdy auto było na mojej wysokości, zwolniło. Widziałem mężczyzne który świecił latarką i robił zdjęcia. Wyraźnie dobrze się bawił bo było słychać  śmiech. Czułem, że za chwilę zginę po czym…. obudziłem się wystraszony… była godzina 6:50. Nie wiem jak mam interpretowac ten sen. Bez wątpienia było to zuchwałe polowanie. Proszę o interpretacje. Być może miał ktoś z Was podobny sen.

Pozdrawiam,
Tomek

Exxx

A więc w kwietniu zerwałam z chłopakiem i bardzo mnie to bolało poniewaz , zostawil mnie dla innej, bylismy ze soba 1,5 roku , mysle ze to duzo jak na nasze charaktery. Ale do rzeczy… Śniło mi się że chciał wrócić do mnie że spotkał się ze mną . pytał się o jakiekolwiek szanse…