Miesięczne archiwum: Lipiec 2011

Dodatkowa praca

Czy w Polsce jest praca? Oferty pracy i ich wyszukiwanie. Dowiedz się jak rozmawiać z pracodawcą. Dzisiaj dużo mówi się o pracy. O tym, że młodzi i starsi Polacy wyjeżdżają za granicę w celach zarobkowych. Czy praca za granicą jest lepsza? Ciężko jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. W tym artykule dowiesz się więcej o pracy w Polsce. Otóż mimo narzekań- praca jest. Szczególnie duże miejscowości przyciągają wielkich inwestorów, ale także w małych miejscowościach można znaleźć źródło utrzymania. Wystarczy wpisać do wyszukiwarki internetowej praca w domu lub szukam pracy, a naszym oczom pokażą się tematyczne serwisy. To na nich ludzie z całego kraju, a także i z zagranicy umieszczają własne oferty pracy zarówno w określonych miejscowościach, jak i w domu. A w domu każdy może pracować, co więcej jest na to wielki popyt. Szczególnie usługi takie jak pisanie tekstów reklamowych, tworzenie grafiki, stron, skryptów lub oprogramowania cieszą się ogromnym wzięciem. Można długo (i szeroko) pisać o pracy w domu. Najważniejsze jest jednak to, co później zrobimy z zarobionymi pieniędzmi. Wydać można łatwo, ale należy pamiętać o budowaniu dochodów pasywnych, czyli takich, które nie są zależne od naszego pracowania. Aby dowiedzieć się więcej o dochodach pasywnych odsyłam do lektury Bogaty ojciec, biedny ojciec. Tak więc zapraszam każdego zainteresowanego tematyką zarabiania przez internet i budowania dochodu pasywnego na moją stronę. Znajdziesz tam wiele ciekawych i przydatnych informacji o tym jak zacząć swoją przygodę z zarabianiem w sieci.

Wózek dla lalek

Jak wiadomo małe dziewczynki uwielbiają sie bawić lalkami, wręcz kochają takie zabawki i spędzają z nimi mnóstwo czasu w domu oraz poza domem. Z myślą o najmłodszych produkowane są różnorodne wózeczki przeznaczone dla laleczek, po to aby przyjemność z zabawy była jeszcze większa i dostarczała więcej emocji. Już za dzieciństwa dzieci starają się naśladować swoich rodziców w różnych czynnościach i obowiązkach, między innymi w opiece nad małym dzieckiem, zatem dziecko mając swoją lalkę i wózek, będzie mogło bawić się w małą mamę, przy okazji uczyć się jak należy się opiekować i dbać o małe dzieci. Jeśli nasza pociecha ma już swoją ukochaną lalę, to czas pomyśleć o zakupie dla niej jakiegoś wózeczka, z którym będzie mogła chodzić na spacery. A wybór jest duży, są mniejsze i większe wózeczki, w zależności od wieku dzieci. Bardzo modny w dzisiejszych czasach jest wózek kombinowany o wysokości ok 72cm i długości ok 74cm, który znajdzie zastosowanie dla dzieci do lat 4. Wózeczek ma bardzo bogatą kolorystykę oraz ciekawe wzornictwo, od koloru różowego po niebieski i inne. Wykonany jest z solidnych rurek aluminiowych, ładnie i dokładnie pomalowanych, jest dość lekki, więc nie będzie miało problemów z pchaniem czy też przesuwaniem go. Materiał wykonany jest z bawełny lub impregnatu, odpornych na wszelkie podarcia czy rozerwania, w razie poplamienia można go śmiało wyprać. Posiada piankowe plastikowe kółeczka, co sprawia, że nie robi zbyt dużego hałasu podczas prowadzenia. Wózeczek ma regulowaną miękką piankową rączkę, którą dobrze się trzyma i którą możemy dostosowywać do wzrostu dziecka. W wyposażeniu znajdziemy również specjalne nosidełko wraz z pościelą, służące do przenoszenia lalki w inne miejsca oraz specjalny koszyczek umieszczony na dole wózka. Do cech możemy na pewno zaliczyć łatwość i szybkość złożenia i rozłożenia wózeczka. Rodzai wózków dla lalek jest dużo od czterokołowych, trzykołowych, ze skrętnymi przednimi kołami oraz specjalny wózek, w którym możemy sami wybrać czy chcemy mieć wózek spacerowy czy głęboki sportowy i zmieniać sobie wedle upodobań. Każda dziewczynka marzy, żeby mieć wózeczek, więc na pewno będzie on idealną zabawką dla naszej pociechy

Zombie w szkole..

Ostatnio miałam taki dosyć dziwny sen.  Była w nim moja 3 letnia siostra,  ja   i jak można się juz domyśleć zombie..cała zgraja. A odbywało się to w szkole, raczej nie mojej ale w szkole.

Więc ja i moja siostra weszłyśmy do szkoły. Ona była cały czas jakaś taka przestraszona i nie puszczała mojej nogi. Kompletnie nie wiedziałam o co jej chodzi ale nie za bardzo chciało mi sie wtedy pytać. Na początku szłyśmy do stołówki, zdaje się po parówki bo moja siostra miała na nie ochotę..^^. Szkoła była pusta, ale zdawało mi sie ,że ktoś nas obserwuje..od kiedy moja siostra zaczęła jeść te parówki. Wziełam ją na ręce i zaczęłam iść w strone wyjścia bo miałam co do tego złe przeczucia. Kiedy już byłyśmy prawie przy drzwiach jakaś dziewczyna stanęła przed nami. Nie było to zombie..normalna dziewczyna. Zaczęła pytać gdzie idziemy i co tu robimy.. Nic nadzwyczajnego. Potem jakoś tak wyszło ,że odwróciłam się i zobaczyłam całą gromadkę zombie.(tuż za moimi plecami). Potem spojżałam znowu w stronę tej dziewczyny i..ona też się zmieniła. Byłam strasznie przestraszona szczególnie ,że miałam siostre na rękach. Minęła chwila, dwie, ale nic się nie działo. Wychodziło na to ,że nie chcieli nam nic złego zrobić. Spadł mi wtedy kamień z serca. Oni tylko stali..otoczyli nas ale tylko stali. Po chwili ktoś się odezwał żebyśmy poszły do reszty coś zjeść. Poszłyśmy.

Jedliśmy parówki, było ich tam pełno(i parówek i zombie). W sumie niewiem o co za bardzo chodziło z tymi parówkami:P. Ale siedzieliśmy na podłodze i wtedy chcąc nie chcąc spuściłam siostre na ziemię. Ona nie chciała schodzić, bardzo się bała( nie dziwie jej się) ale krzyknęłam ,że musi i wtedy dała za wygraną. Po tym moim krzyku wszyscy się na nią spojżeli. Najgorsze ,że nie tak jak na mnie tylko jak..na obiad. Zaczeli wstawać i podchodzić do niej. Początkowo tego nie widziałam ale jak to zobaczyłam byli już bardzo blisko niej. Ona uczepiła się mojej nogi tak jak wtedy gdy weszliśmy do szkoły, potem mojej szyi, złapałam ją jak najmocniej mogłam i krzyknęłam do nich ,że to moja siostra. Ale ich to nie obchodziło. Zaczęłam uciekać..kilka zombie zerwało się za mną. Jeden nas złapał i wyrwał mi ją z rąk.

Wtedy się obudziłam..

Porwanie z brodą..

Kilkanaście dni temu przyśniło mi się coś bardzo dziwnego. Ogólnie ostatnio mam jakies same dziwne sny. Odbywało to się w..szczerze mówiąc kilku miejscach. Udział brała w tym moja siostra; jakiś siwy dziadek z brodą, wąsami i okularami; dosyc stary facet( ale jeszcze nie dziadek ); i ja.

Moja siostra( 3 lata) mieszkała w jakieś jaskini, w której było jeszcze jedno mieszkanie( już zajęte). I kiedy przyszłam do niej w odwiedziny właśnie ten ktoś kto zajmował drugie mieszkanie też wybrał się ją odwiedzić. Był bardzo stary, siwy. Niestety ciągle pamiętam jego twarz (sennik twarz):/. Ona nie chciała mu otwierać, więc nikt nie podszedł do drzwi (sennik drzwi). Stałyśmy przy oknie i gadałyśmy a on dalej pukał. W pewnym momencie nie bylo już słychać pukania. Można pomyśleć ,że dał za wygraną..ale nie. Powoli, po cichu skradał się do nas. Ja go nie widziałam bo stałam do niego plecami…w sumie moja siostra też ale ona go dostrzegła. Powiedziała mi na ucho co się za mną dzieję i w samą porę odwróciłam się, kopnęłam tego dziada z całej siły w brzuch. On padł na ziemię zwijając się z bólu a ja z siostrą zwiałyśmy przez okno. (W tym śnie miałam taką jakby moc, że wypowiadałam w głowie jakies słowa i wtedy pojawiałyśmy się w domu. ) Biegłyśmy przez las, ja wziełam ją na barana. W pewnym momencie zauważyłyśmy ,że ten dziad za nami biegnie i jest już dosyć blisko więc wykorzystałam tą moc i pojawiłyśmy się w domu. Kiedy z niego wyszłyśmy, była powódź. Wody było na chyba z 6/7 metrów. Wypłynęłyśmy na powierzchnie ciesząc się z tego ,że udało nam się przechytrzyć tego dziada. Kiedy to on nagle wyłonił się tuż przed moją twarzą. Powiedział dokładnie: ,,Oddaj mi to dziecko” . A ja na to ,że  ,,Nigdy”.

Wtedy się obudziłam..to było straszne. I czułam się jakbym na prawde to przeżyła..i zaraz po przebudzeniu pobiegłam sprawdzić czy mojej siostrze nic nie jest. Może wydaje się to śmieszne ale czułam się fatalnie i nie moge wymazać sobie z głowy twarzy tego dziada..brzmienie jego głosu też jeszcze pamiętam. A było to może ze 2/ 3 tygodnie temu..

Strasznie ciekawa jestem co to mogło oznaczać:((

Ufoo..:P

Jakieś 2 dni temu śniło mi się ,że nocowałam u koleżanki. Albo inaczej: nocowałam z koleżanką w szkole, w jednej z klas.

Dobrze się bawiłyśmy, oglądałyśmy filmy itp. (drzwi (sennik drzwi) od klasy były zamknięte) gdy zauważyłam jakieś dziwne zielonawe światło spod drzwi. Ciekawa co to jest lekko otworzyłam drzwi..i zobaczyłam tam ufoludki. Mieli jakies dziwne pistolety, noże i wgl byli dosyć straszni. Opowiedziałam o wszystkim tej koleżance. Ona też otworzyła drzwi..najpierw lekko żeby zobaczyć czy mówie prawde..i wyszło na to że tak. Byłam strasznie przestraszona, nie wiedziałam co robić i ona też. Nagle do głowy wpadł jej strasznie głupi pomysł.:

Ja stałam mniej więcej na środku klasy i myślałam nad naszą sytuacją. Ona otworzyła sobie drzwiczki od szafy( niewiem nawet skąd ona się tam wzięła ), podeszła do drzwi, otworzyła je najszerszej jak się da i pobiegła zamknąć się w szafie. Ja jak idiotka stałam na środku klasy i patrzałam na zbliżających się do mnie ufoludków. Kiedy do mnie doszli..obudziłam się;))

To był chyba najgłupszy sen jaki miałam..choć nie było mi w nim do śmiechu. Ale jak sobie pomyśle teraz o tym, albo opowiem to komuś to chce mi się z niego śmiać..i zazwyczaj nie śmieję się sama;))