Miesięczne archiwum: Wrzesień 2010

Podatki w Anglii

Kiedy wyjedziemy na studia za granicą w Anglii i zaczniemy pracować, tbędziemy zmuszeni płacić podatki.
Pracodawca potrąca zaliczkę na podatek oraz składki ubezpieczeniowe w wysokości 11%. Rok podatkowy w Wielkiej Brytanii trwa od 6 kwietnia do 5 kwietnia.

W Wielkiej Brytanii obowiązują trzy progi podatkowe: 10%, 22% oraz 40%. Podatnikom przysługuje również kwota wolna od podatku.

Z dniem 1 stycznia 2007 r. weszła w życie konwencja o unikaniu podwójnego opodatkowania. Ogólnie dochód z pracy mieszkańca jednego kraju może być opodatkowany w innym kraju, jeżeli stosunek pracy ma miejsce właśnie w tym drugim kraju. Tak więc student z Polski, który wyjechał na studia w Anglii będzie podlegać obowiązkowi podatkowemu w Wielkiej Brytanii.

Sen o dziecku

Był późny letni wieczór. Nie było widać gwiazd, ale ciepłe powietrze dawało raczej nadzieje na pogodną noc. Siedzieliśmy w mieszkaniu na parterze, ja i moi znajomi, których poznałem w prawdziwym życiu w Warszawie. Wieczór zdawał się wręcz spełniać wszystkie możliwe warunki do towarzyskiej imprezy, brakowało tylko odpowiednich procentów i po prostu nastroju. Jakoś nikt z nas nie miał ochoty na bezmyślną zabawę do skacowanego poranka. Dobrze było nam siedząc w salonie, w spokoju i zwykłym odprężeniu płynącemu z luźnej rozmowy i najzwyczajniejszego bycia ze sobą, nikt nie czuł potrzeby na cokolwiek więcej, tak jak było, było idealnie. Nawet przytłumione przez odległość i ściany echa sąsiedzkich imprez o tej porze za specjalnie nie kusiły, a po tzw. ciszy nocnej, wręcz z lekka irytowały.
Ja miałem ponad to jeszcze jeden powód aby tę noc spędzić tak spokojnie. dziecko (sennik Dziecko). Konkretnie 6-7 letni chłopiec szykujący się do snu w oddzielnym niewielkim pokoju. Bardziej konkretnie, to mój syn.
Istniejący jedynie tylko w tym śnie.

Nie rodzony, adoptowany, i to samotnie przeze mnie. Bardzo bystry jak na swój wiek, a przy tym i zaradny, choć jednocześnie spokojny, trochę cichy. Jasne niebieskie oczy, bardzo krótkie włosy (sennik włosy) koloru nadmorskiego piasku. Zajrzałem akurat do niego, gdy ten kończył przygotowaną dla niego na kolacje jajecznice. Nie wiem o czym rozmawialiśmy, pamiętam jednak uśmiech na jego twarzy z każdym wypowiedzianym przez niego słowem, słodki nieśmiały uśmiech. Przytuliłem go, zwyczajowo wyznając mu jak bardzo go kocham, i ułożyłem do snu.

Wyszedłem z powrotem do salonu. Przyjaciółka wyszła jakiś czas temu do sąsiadów by uciszyć zbyt głośną muzykę, własnoręcznie jeśli będzie trzeba. Przy stoliku z resztkami paluszków siedział już tylko mój dobry znajomy, który jednak nie istnieje po za tym snem. Usiadłem na przeciw niego po drugiej stronie blatu, wyglądał na zmęczonego. Narzekał na swoją pracę, i na obowiązki które tej nocy musi wypełnić. Martwiło go to z jednego ważnego powodu, nie miał z kim zostawić swojego syna, a żona akurat podobnie jak on wkrótce, została porwana przez nocny wir pracy. Nie wiem czym się tak pilnie zajmowali, ale musiało to być bardzo ważne skoro pozostawili na noc swoje dziecko w hotelowym pokoju niedaleko stąd. Poprosił mnie, bym co jakiś czas doglądał małego, wręczając mi klucze do pokoju. Zgodziłem się.

Po kilku godzinach wszyscy się rozeszli albo w swoje strony, albo do swoich łóżek, ja nie miałem ochoty na sen. Przed wyjściem do hotelu sprawdziłem czy synek śpi i opuściłem mieszkanie.
Hotel z zewnątrz przypominał jedno z tych strzeżonych osiedli nowoczesnej zabudowy, choć wewnątrz jego dekoracje mogły kojarzyć się z samym Marriottem. Widną dostałem się do pokoju wynajętego przez przyjaciela i jego rodzinę. Nie zapaliłem światła, chłopiec spał samotnie na wielkim łóżku nie budząc żadnych podejrzeń by coś miało być nie w porządku. Posiedziałem chwilkę w salonie, przy jakieś średnio wciągającej książce, a gdy wychodziłem na niebie zrobiło się już widno.

W połowie drogi do mieszkania było już całkiem jasno. Poranek był pochmurny, nieco mokry po kilku niedawnych mżawkach, za to przyjemnie świeży i spokojny. Usiadłem na chwilę przy jakimś placyku zabaw, z „przerwą na fajkę”. Od początku byłem tu sam, dopiero w połowie dogasającego papierosa na placu pojawiła się jakaś matka z małą dziewczynką w okularach. Znałem dziewczynkę, miała na imię Martynka, i to przy okazji jedyne imię jakie padło w tym śnie.
Kręciła się przy huśtawce, leniwie ją popychając, powodując głośne skrzypienie pordzewiałych łożysk. Bąknąłem coś do niej o smarze i naoliwieniu, i za chwile mieliśmy już setki innych tematów do obgadania: pogoda, bajki, szkoła, mama (sennik mama), tata, do których pod koniec dołączyła również i matka dziewczynki.

Za jakiś czas byłem znów przy łóżku swojego dziecka. Spał niewzruszonym snem, oddychając lekko i cichutko. Patrząc na niego, czułem się szczęśliwy, bardzo szczęśliwy i spełniony.. a po przebudzeniu gdy sen się skończył, odczułem nowe siły w kierunku spełnienia swoich marzeń.

Pośpiech.

Bardzo często śnią mi się wycieczki czy jakieś wyjazdy na które tak się śpieszę, że trace głowę normalnie (nie dosłownie) 🙂 .

Np. miałam niedawno taki sen, że była wycieczka do Zielonej szkoły a ja byłam młoda. Przed szkołą ludzie, dzieciaki się ustawiają z walizkami i torbami przygotowani na 3 dniową wycieczkę do Szymbarku. :p
Nagle ja tam już jestem ale sama bez rodziców. Nie mam żadnej walizki tylko plastikową reklamówke prześwitującą z tic takami :/ .
Już kierowca mówi, że wyjeżdżamy, proszę wsiadać. Ja sobie uświadamiam, że się w ogóle nie spakowałam i wpadam w panikę. !

Błagam kierowcę by podjechał do mojego domu i dał mi 10 min . On ledwo namówiony się zgadza ale na 2 min . 2 min czasu mam na spakowanie się . Szaleństwo ! Potem on zamiast mi pod dom podjechać to zatrzymuje się ze wszystkimi dzieciakami autobusem na drodze koło mojej ulicy . (mieszkam w niedaleko Żukowa) Wybiegam z autobusu i pod górkę do mojego domu. Ta droga to tylko zakręt i prosta droga a mój dom tak 4 domy na wprost. Jednak dla mnie ta droga była ogromnie długa i nie miałam siły dojść 10 metrów chociaż i biegłam. Wiecie co to za wrażenie, że się gdzieś śpieszysz, lub uciekasz przed czymś i twoje ciało (sennik ciało) ma takie spowolnione tempo, robi się ciężkie i ciągnie cię do tyłu.
No i z tego czasu 2 min zostało mi z 30 sek. Próbuje się spakować w 30 sek. Najważniejsze – ciuch, bielizna, szczoteczka do zębów i ręcznik chociaż. Jednak po całym domu biegałam i szukałam czystego ręcznika i skarpetek . Nic . Zaczełam płakać . Byłam znerwicowana, zagubiona i roztrzęsiona. Słyszałam z balkonu jak autobus trąbi. Na rower wsiadlam i podjechalam od domu to tego autobusu czekającego na mnie za rogiem. Już wsiadam i się cieszę. Później okazuje się, że zapomnialam swoich rzeczy z domu.! zemdlałam. Spadłam na chodnik i zturlałam się do rzeki. Mokrą znalazł mnie mój starszy brat w 5 sekund to moim wpadnieciu do rzeki. Zabrał mnie do domu. Ja szybko wzielam bagaże i bieglam do autobusu. On caly czas tam byl ! Już stawiam nogę na schodkach autokaru i kierowca zamyka drzwi (sennik drzwi), co mi odcinają tą nogę. Nagle wszystkie moje kolezanki i kierowca zamieniają się w szczury i tą moją nogę co mi odcieły drzwi, która leżała na schodach autobusu – zjedli wszyscy. Ble. :<< a ja na chodniku zaplakana plakalam krwią i stałam na jednej nodze, bo drugiej już nie miałam 🙁 ;(
Obudzilam się i myślałam, że musze wstawać do szkoly. Przypomnialam sobie, że dziś niedziela i nie muszę. Byłam w szoku. Pewnie zastanawiacie się, czemu tak się na to śpieszylam na tą wycieczke do szybmarku do zielonej szkoły. Ponieważ zapłaciłam za nią spore pieniadze, a wiele ich nie mialam […]

Dziękuję za poświęcenie czasu ma czytanie moich wypocin. 🙂

Dzikie psy

Śniło mi się ostatnio, że chodzę do 5 klasy podstawówki do mojej starej szkoły. Idę z rana do tej szkoły i gdy przekraczam jej teren słyszę wycie psów. Zatrzymuję się i rozglądam. Nic nie widać. Nagle się oglądam w drodze za siebie (do drzwi (sennik drzwi) szkolnych głównych zostało mi z 5 m), a tu nagle gonią mnie 3 Dobermany. uciekam od nich i jeszcze te 5 metrów mi zostało, ale jakaś siła ciągnie mnie w drugą stronę, do tyłu, do tych psów. Tak jakby biegnięcie do drzwi szkoły było niewykonalne i moje ciało (sennik ciało) w spowolnionym tempie. W końcu te psy się na mnie rzuciły i koniec snu.

Akurat się tak składa, że 4 lata temu pogryzł mnie wilczur pomieszany z rottweilerem no i 7 blizn miałam (2 na głowie, 2 na ręce lewej i 3 na plecach).. ten sen był nie najgorszy ale i tak straszny … :(((

Nie poukładany koszmar.

Śniło mi sie że przebudziłam sie w jakimś łóżku z przytulona do mnie jakaś postacia bliżej nie określonego kształtu,od razu poczułam odraze, próbowałam sie od tego uwolnić , odepchnąć to od siebie ale nie miałam tyle siły. Chwile póżniej stało sie coś niesłychanego bo poczułam w sobie tyle złosci ze udało mi sie To odepchnać a To zaczeło przedemna uciekac jakby sie mnie bało. Doszło nawet że złapałam, jak mi sie wydawadło,To coś za kostkę i gryzłam Go po niej ale uciekło. Po chwili znalazłam sie w swoim mieszkaniu , wszedzie byly pogaszone swiatła, i zaatakowały mnie dwa czarne koty,rzuciły mi sie na dłonie i próbowały mnie po nich gryźć ale nie dawały rady ,bo nie wiem dokładnie jak to sie stało , ale trzymalam je tak za pyski ze nie mogły zrobic mi krzywdy ,a na to wszystko siedzac sobie spokojnie patrzył mój kot (sennik kot), wyrzuciłam je jakos przez okno i je zamknęłam za oknem na chodniku stała moja siostra ze szwagrem poczulam ze musze im podac do siebie numer telefonu i nagle okazało sie ze nie moge nic mówic wiec na oknie piszac palcem probowalam im go podac. I znów sceneria sie zmieniła , znowu sie obudziłam w łózku tym razem jako moja córka, wstałam i próbowałam zapalic swiatło w pokoju ale mi sie to nie udawało bo byłam za niska i skakałam do włacznika, po czym uświadomiłam sobie ze nie powinnam miec z tym problemu bo moja córka jest wysoka i urosłam na tyle zeby właczyc to swiatło.A najdziwniejsze w tym wszystkim było to ze przez cały ten czas wiedziałam ze to jest sen a nie umiałam sie obudzic bo nie mogłam nawet krzyknac.