Miesięczne archiwum: Maj 2009

Sen czy ukryte pragnienia?

Była noc. znajdowałam się w jakimś ciemnym pomieszczeniu. grała muzyka. to chyba była jakaś dyskoteka. byłam tam z chłopakiem (z którym średnio mi się układało), ale w trakcie „zwiedzania” spotykaliśmy znajomych. usiedliśmy gdzieś z boku pomieszczenia. pamiętam, że usiedliśmy na skórzanych sofach. obok stał stolik. nad nami świeciły niebieskie  i czerwone lampy. rozmawialiśmy, śmialiśmy się. nagle obok nas zaczęły latać pszczoły. odganiałam je, ale ciągle wracały. ugryzła mnie jedna, po chwili druga. jedną nawet chyba zabiłam na ręce. zdenerwowałam się. wtedy ugryzła mnie trzecia. widziałam jak puchnie mi od tego ręka. przebudziłam się. czułam okropny ból w miejscach, gdzie mnie pogryzły. zasnęłam znowu. już nie miałam śladów po pogryzieniu. znów siedziałam z przyjaciółmi na sofach. chwilę później znalazłam się gdzieś w środku sali. część osób była ze mną, między innymi mój chłopak. wtedy spotkałam Radka (mojego byłego z czasów liceum). ucieszyłam się, gdy go zobaczyłam. coś się we mnie obudziło. przywitaliśmy się. zaczęliśmy rozmawiać. było nam wesoło. zauważyłam, że Radek patrzy  na mnie, jakby chciał coś powiedzieć. kręcił się przy mnie, podrywał, obejmował. z boku początkowo wyglądało to jak przyjacielskie gesty. usiedliśmy z powrotem na naszych miejscach. Damian (mój chłopak) siedział z mojej prawej strony, z drugiej siedział Radek. rozmawialiśmy wszyscy. ale ciągle czułam na sobie czyjś wzrok. to Radek mi się przyglądał. nagle znów byliśmy na środku sali. ale byliśmy rozproszeni. stałam z Radkeim i rozmawiałam. wspominaliśmy stare czasy, jak jeszcze byliśmy razem. przysunął się do mnie i jakby chciał pocałować. wtedy Damian coś do mnie powiedział. odwróciłam się do niego i odpowiedziałam. takich sytuacji było kilka. Radek jakby nie zdawał sobie sprawy, że Damian jest moim chłopakiem. usiedliśmy na sofach. świetnie się bawiliśmy. wtedy część osób poszła tańczyć. zostały tylko moje 2 koleżanki, Ja, Damian i Radek. po chwili Damian powiedział, że musi na chwilę wyjść. pocałował mnie przed odejściem. Radek wtedy spojrzał na mnie i powiedział „więc to jest twój chłopak”. powiedziałam, że tak. chwilę siedział w milczeniu zastanawiając się nad czymś. po chwili przysunął się do mnie i mnie pocałował. serce zabiło mi mocniej, ale powiedziałam, że to nie powinniśmy tego robić. objął mnie i znów pocałował. zrobiło mi się ciepło. z jednej strony chciałam tego, ale z drugiej uznałam, że to nie na miejscu. odsunęłam się od niego i powiedziałam, że nie powinnam…powiedział, że nie ma to dla niego znaczenia. że chce być ze mną. że zrobi wszystko, żebyśmy znów byli razem. znowu mnie objął i pocałował. poddałam się temu. było mi tak niesamowicie przyjemnie. znów poczułam motylki w brzuchu, byłam szczęśliwa…

Powódź w sklepie

Śniło mi si, że byłam w pracy. sklep wyglądem przypominał moje poprzednie miejsce pracy, ale towar zbliżony był do obecnego. pomieszczenie miało kształt litery T. po środku stała lada, a wokół niej ustawione były jakby tory, choć były to wystawki, na których stały manekiny. zmienialiśmy właśnie wystrój salonu. tematem było lato. miałam wizję, jak fajnie udekorować sklep. poszłam do kierowniczki po zgodę. z małymi wahaniami zgodziła się na mój pomysł. chciałam zrobić coś a’la plażę. chciałam wszystko umiejscowić w centrum sklepu, wzdłóż „torów”, żeby wszystko było widać, ale kierowniczka zezwoliła zagospodarować tylko 2 ściany obok kas. zabrałam się do roboty. usunęłam stary towar, a w jego miejscu zaczęłam „budować” plażę. wysypałam piasek. zaczęłam szukać manekinów, które mogłbym tam ustawić. znalazłam manekiny chłopca, dziewczynki i mężczyzny, przebrałam je w kostiumy kąpielowe, dodałam parę gadżetów…szukałam manekina kobiety. zależało mi, żeby to była murzynka. w końcu znalazłam i zaczęłam przebierać. na sklepie nie było nikogo prócz pracowników. jakby wszystko odbywało się jeszcze przed otwarciem. nagle usłyszałam dziwny dzwięk. ciężko go opisać. ale nie przejęłam się tym zbytnio. byłam skupiona na pracy. chciałam, żeby wystawka wyglądała idealnie. nagle HUK ! krzyki koleżanek z pracy. podniosłam się i wtedy ogromna fala zalała cały sklep. wszystko znalazło się pod wodą. pękła jakaś rura doprowadzając do powodzi. poziom wody był wysoki, ale po chwili zaczął opadać. wszystko było zniszczone. byłam zła, że moja praca poszła na marne, ale jednocześnie cieszyłam się, że nic tragicznego się nie stało.

Dziwne sny..

Mój chłopak ostatnio opowiedział mi swój sen. On to ma naprawdę dziwne te sny, ale ten to już pobił wszystkie!

Śniło mu się, że był sobie jakiś facet z poparzoną ręką i połową twarzy i żadna dziewczyna go nie chciała, ale znalazła się jedna bardzo ładna i powiedziała mu, żeby przyszedł do niej w nocy o jakiejś tam określonej godzinie..

Dwanaścioro dzieci

Mojemu chłopakowi śnił się strasznie dziwny sen:) a mianowicie… śniło mu się że urodziłam dwanaścioro dzieci i że widział to wszystko tylko nie jest pewien czy te dzieci rodziły się jedno po drugim czy w jakichś tam odstępach… w ramach wyjaśnienia nie mamy dzieci ale staramy się o nie od jakiegoś czasu i jakoś nam to nie wychodzi chciał żebym to opisała bo obawia się że jest z nim coś nie tak. proszę o pomoc fachowców hihi

Koszmar

23.maj2009

Sen jaki dzisiejszej nocy spowił moje senne myśli mogę śmiało nazwać koszmarem.

Otóż, całości nie pamiętam jednak ta najważniejsza część, która przywróciła mnie ze snu do świata żywych miała dość mroczne widowisko.

We śnie ujrzałam pomieszczenie, w którym stały ciemne trumny ustawione w tradycyjnie nazywając tę formację „podkowa”, w części wolnej owej podkowy stały dwie ciemne urny na ich czele widniały czytelne dla mnie jako śniącej imiona i nazwiska osób spopielonych. Po lewej stronie stała urna mojego nieżyjącego już od wielu lat wujka, który był bratem mojego ojca, natomiast w urnie stojącej obok poprzedniej tylko po prawej stronie stała identyczna urna, która należała do mojej córki, która dzięki Bogu żyje.

Może ktoś z osób czytających te smutki będzie w stanie przełożyć na język świata żywych ten sen