Miesięczne archiwum: Luty 2009

Wciąż się podobnie powtarza

Witam, jestem tutaj nowa więc proszę o nie krytykowanie 🙂
Od miesiąca nie jestem z chłopakiem z którym byłam 7 miesięcy, zerwałam z nim ponieważ nie był moim ideałem i tylko go lubiłam.. a więc jak minęło pół miesiąca zaczęły mi się śnić sny które napawają mnie szczęściem.
Pierwszy sen to byłam w studiu tatuaży(tatuaż robię sobie za 2 tyg) i zrobiono mi tatuaż na stopie(robię sobie na łopatce), jakiś dziwne kółko czy coś(robię sobie koliberka), obok był mężczyzna, mój facet, bez bluzki, ciało takie jak marzenie, rozmawiałam z nim, uśmiechaliśmy się, w tym śnie czułam się najszczęśliwszą kobietą na świecie, to uczucie było świetne i do tej pory mnie nie opuszcza, pragnę tego uczucia ale nie wiem jak szukać.
Drugi sen był bardziej skomplikowany, było dwóch facetów, jeden chciał tylko sexu, a mi się drugi podobał więc kochałam się z tym drugim ale czas pokazał, że jednak ten pierwszy jest dla mnie ważniejszy, ten mężczyzna śnił mi się 3 razy jako kochający mężczyzna, boskie ciało, normalnie tak go kochałam w tym śnie, że się bałam o wszystko, że coś mu się stanie, każdy gest dla mnie był ważny, jak ze mną rozmawia, wciąż wspominam ten sen..
Trzeci trochę dziwny, kręciłam kiedyś z takim Łukaszem, ehh fajny był ale wybrałam(tego z którym zerwałam po 7 miesiącach). Łukasz eh przesadzał ze swoim fetyszem tzn. piersi go interesowały, no i kiepsko całował więc nie wiem dlaczego mi się śnił, ale w śnie miał troszkę inną twarz (sennik twarz), taką bardziej męską jaka mi się podobała(to my rządzimy snami i fantazjami więc dlatego chyba zmieniła się twarz) i go non stop przytulałam i było cudownie, tylko z jego strony coś się psuło, ale to nie ważne, nie wiem co dalej bo rano o 6 do szkoły wstałam 😉

Jakieś rady?? mieliście takie sny?? może po jakimś czasie znajdę, odgadnę czego szukam..

Pozdrawiam, Czarnaroe lat 19

Chłopak…

Witam wszystkich :] liczę, że pomożecie mi trochę zrozumieć mój sen, śnił mi się kilka razy i mimo tego, że sprawdzałam w senniku poszczególne znaczenia nie wiem jak go rozumieć :/

Miałam w nocy całkiem ciekawy i dosyć miły sen. Byłam umówiona z jakimś chłopakiem,ale on nie przyszedł na to spotkanie. Zrobiło mi się bardzo przykro i poszłam w kierunku bloku w którym mieszkam. W momencie, gdy doszłam do bloku, zamiast do swojej klatki, poszłam do klatki sąsiedniej. Poszłam tam wiedziona pewnym impulsem i z myślą, że mamy się zamienić mieszkaniem z jakąś kobietą z tej sąsiedniej klatki. W momencie gdy otworzyłam drzwi (sennik drzwi) do klatki pierwszą rzecz jaka mi się rzuciła w oczy była skrzynka na listy, do której próbowałam zajrzeć ale była ona zamknięta.

Nagle na schodach pojawiła się ta kobieta i powiedziała, że oferta już jest nieaktualna. W tym momencie na piętrze wyżej usłyszałam ruch i zobaczyłam tak jakby z góry, że na schodach siedzi ten chłopak i jego kolega, tak jakby czekali na mnie, bo to mieszkanie miało być na piętrze. Kiedy uświadomiłam sobie kto tam siedzi, a on mnie usłyszał jak rozmawiam, wyjrzał zza balustrady i krzykną do mnie poczekaj. Ja w tym momencie odwróciłam się i szybko wróciłam do swojej klatki. On za mną biegł i akurat kiedy dobiegł do mojej klatki, zamknęłam mu drzwi przed nosem. Nie mógł ich otworzyć, bo był domofon. Zaczął mnie przepraszać i coś tłumaczyć, ale ja powiedziałam że nie chcę go słuchać. Oparłam się plecami o te drzwi i powiedziałam po jego kolejnych przeprosinach, że to bez sensu i żebyśmy dali sobie spokój, czy jakoś tak. Ale on prosił i przepraszał i w końcu otworzyłam te drzwi. I tu sen się kończy…

W momencie, gdy się obudziłam czułam, że w trakcie tego snu tak jakby zależało mi na tej osobie, jednak przez kilka dni nie mogłam skojarzyć tej osoby, chociaż miałam przeczucie, że ją znam. Do momentu, gdy już się dowiedziałam kto to, ten sen śnił mi się co noc, zawsze tak samo.

Olśnienia z osobą doznałam u koleżanki, gdy siadłam na przeciwko tego chłopaka. Normanie jakby mnie piorun strzelił i wiedziałam od razu po pierwszym spojrzeniu na niego, że to śnił się właśnie on. Osobiście kiedyś wpadł mi w oko, ale nie to żebym coś do niego czuła. Dlatego nie wiem czemu śniło mi się to wielokrotnie z takim uczuciem, że mi na nim zależy i do momentu, aż go spotkałam.

Bardzo proszę o jakąkolwiek interpretację, bo jakoś tak nie mogę zapomnieć o tym śnie i ciągle mam go w głowie.

Wypadek

To był dość dziwny sen. Obudziłam sie  na ulicy wokół mnie stał tłum ludzi w tym moja zapłakana mama (sennik mama) i siostra. Kawałek dalej stały dwa samochody. Pomyślałam ktoś miał wypadek ale co ja tu robie??? z rozmów stojących tam ludzi usłyszałam że ja również uczestniczyłam w tym wypadku. Zamknęłam na chwile oczy,gdy je otworzyłam widziałam wszystko jak za mgła (sennik mgła). Nade mna klęczał lekarz mówiłam do niego,ale on nie reagował tylko mnie reanimował mówił do kogoś że nie chce sie obudzić. przykładam ręke do swoich ust i widze krew, moja mama ciągle płacze. Próbuje powiedziec im że nic mi nie jest ale nikt mnie nie słyszy. Po chwili jestem w szpitalu podchodzi do mnie jakaś pielęgniarka i daje mi zstrzyk, okazuje się że ta pielęgniarką jest dziewczyna której strasznie nie lubie i na tym mój sen się kończy

Ciągle śnię to samo

Mam dobrego znajomego, który ostatnio często pojawia się w moich snach. Sytuacje są różne u mnie w domu, na spacerze, w pracy itp. ale każdy sen kończy się tym że on mnie całuje, a ja przez chwile odwzajemniam pocałunek, a po chwili uświadamiam sobie, że mam chłopaka i się odsuwam a sen niedługo kończy sie pobudką. Nie wiem jak mam to rozumieć i coraz częściej o tym myśle co sprawia, że sen znowu się pojawia. Czy ktoś mógłby mi to wytłumaczyć??

Moje serce

Przyjechałam do Anglii na kilka miesięcy i oto co mi się przyśniło drugiego dnia pobytu w tym kraju:

Leżę na kozetce w gabinecie lekarskim. Pomieszczenie jest dość przestronne, dużo w nim miejsca, kwadratowe…światło jest przygaszone ale widzę ciemnozielony kolor ścian. Obok mnie, po lewej stronie aparatura medyczna, za aparaturą stoi moja mama (sennik mama), siostra i ktoś jeszcze ale nie pamiętam…przede mną stoi chirurg, szczupły, w białym długim fartuchu, przemawia do mnie spokojnie i tak jakbyśmy się już sporo znali. Mówi do mnie że musi mi wymienić serce, bo jego tylna strona przykleiła się do żeber, więc musi mnie jak najszybciej zoperować, bo przestanie pracować i potrzebna jest moja zgoda. Mówi mi także, iż po operacji będę żyła jeszcze 3 miesiące. Jestem w szoku. Obok mnie stoi moja rodzina i wzrokiem zachęca mnie do podjęcia szybkiej decyzji. We śnie widzę to swoje serce wyciągnięte na zewnątrz, jestem przerażona. Wyobrażam sobie nowe serce włożone na swoje miejsce i nie mogę uwierzyć jak to jest możliwe, że można je wyjąć i włożyć inne. Trzęsę się i cały czas powtarzam sobie że zostały mi 3 miesiące życia, a potem umrę. czuję strach, brak nadziei, wiary… rozpacz

budzę się przerażona

Nie mam pojęcia co to może oznaczać. Nie rozumiem też dlaczego kiedy zmieniam miejsce zamieszkania miewam koszmary.