24.10.08
seeenn..
Pewnego dnia jako mała dziewczynka obudziłam się w środku nocy , nagle w moim pokoju nie było nic oprocz gniazdka do ktorego mozna bylo podlczacczyc rozne sprzety podeszłam do niego a za plecami Moj dziadek (ktory nie żyje) chciał coś do mnie powiedziec ale ja ze starchem ze zobaczyłam go odrazu zaczełam wrzeszczec piszc zesc najgorsze bylo to ze nikogo nie bylo w domu…Pozniej zasnełam pod oknami pokoju moich rodzicow i okna zaminiły sie w okna koscielne bardzo małe… jedno z nich otowrzyło sie przez nie przeszło małe swiatełko wystawiłam odruchowo ręke i wpadł mi do niej mały kawałek bibli … napisane na nim było „nie boj sie ” … Gdy go przeczytałam jeszcze wieksze swiatło odbiło sie od mojej głowy i wielka piękna gołebica ukazała sie w oknie… odrazu zasnełam jak by nic sie nie stało a gdy we snie sie obudzilam wszystko wrociło do normy mama (sennik mama) normalnie spała w swoim pokoju tak jak i reszta domowników…





Napisz komentarz:
Aby komentować musisz być zalogowany, zaloguj się.